[Zebranie w Skarbku] Zarząd dalej lekceważy mieszkańców

25 11 2017

Od kilku dni spółdzielcy SM Skarbek pytają, co dzieje się w sprawie zebrania z zarządem spółdzielni, które miało wyjaśnić kwestie dopłat za zużycie ciepła, jakimi zostali obciążeni mieszkańcy, na skutek zamontowania podzielników ciepła. Oto jak wygląda sytuacja.

Od czasu spotkania mieszkańców 26 października zarząd SM Skarbek kolejnymi decyzjami potwierdza, gdzie ma mieszkańców zasobów Skarbka. Najpierw lekceważy przedstawicieli tychże mieszkańców, którzy chcą się spotkać z zarządem, by przekazać żądania swoich mocodawców. Przedstawiciele muszą czekać ponad tydzień, by zarząd znalazł dla nich czas. Następnie, gdy już do spotkania dochodzi, zarząd obiecuje zorganizowanie spotkania z mieszkańcami, w którym wezmą udział władze spółdzielni Skarbek oraz przedstawiciele firmy, od której spółdzielnia nabyła podzielniki ciepła. Od 3 tygodni w tej sprawie nie dzieje się nic! Prezes Bondyra, w znany dla siebie sposób próbuje całą sprawę przedłużać w nieskończoność, tak aby mieszkańcy stracili chęć działania i aby pogodzili się z kilkuset złotowymi dopłatami. Świadczy to jedynie o tym jak bardzo zarząd obawia się pospolitego ruszenia mieszkańców. Dlatego też próbuje całą sprawę zamieść pod dywan.

Podczas spotkania 26 października mówiłem, że właśnie tak to będzie wyglądać. Maksymalne przeciąganie sprawy, próby rozmycia tematu i odpowiedzialności. Według zarządu mieszkańcy mają płacić i potulnie zgadzać się ze zdaniem pani prezes, która przecież jak sama twierdziła na łamach prasy - nie wybiera się jeszcze na emeryturę, czyli najlepiej jakby zarządzała spółdzielnią do śmierci. O terminie spotkania cisza. Jestem przekonany, że takie przeciąganie będzie miało miejsce kolejne tygodnie, a potem święta, nowy rok i być może mieszkańcy zapomną, że musieli słono płacić za nietrafione decyzje zarządu Skarbka.

Dlatego też szanowni mieszkańcy zasobów SM Skarbek, jeżeli chcecie mieć wpływ na zarządzanie swoją spółdzielnią to nie pozostawajcie bierni na decyzje zarządu swojej spółdzielni. To wy jesteście pracodawcami tej dwójki nieudolnych zarządców i to od waszej chęci i decyzji zależy dalszy ich los. Mówiłem to na spotkaniu i powtarzam raz jeszcze: z tym zarządem należy rozmawiać wyłącznie formalnie, zgodnie z regułami ustawowymi i statutowymi. Inaczej będziecie lekceważeni, tak ma to miejsce obecnie. Czy naprawdę wierzycie, że przez ponad miesiąc zarząd nie może zwołać spotkania z mieszkańcami, by wytłumaczyć się z dopłat jakimi zostaliście obciążeni? A może nie ma racjonalnego wytłumaczenia i zostaliście zwyczajnie zrobieni “w konia”?

Dlatego, też zalecam mieszkańcom, aby nie czekając na decyzje zarządu zbierali podpisy potrzebne do zwołania Walnych Zgromadzeń (w tej spółdzielni walne dzieli się na 3 części) i tam podjąć odpowiednie decyzje. Nie zamierzam sugerować spółdzielcom żadnych rozwiązań, jednakże jestem przekonany, że brak jakichkolwiek działań utwierdzi jedynie obecny zarząd spółdzielni w przekonaniu, że mogą czuć się dalej bezkarni. A to grozi sytuacją, że po obecnym okresie grzewczym jeszcze większa ilość mieszkańców dostanie dopłaty za zużycie ciepła, a zarząd będzie Wam dalej opowiadał bzdury o zimie stulecia czy nieumiejętnym gospodarowaniu ciepłem.


Opcje

Info