Czy miasto wesprze Górnika po powrocie do Łęcznej?

27 04 2017

Powszechnie znana jest opinia mieszkańców Łęcznej na temat przeniesienia rozgrywania meczów Górnika Łęczna do Lublina. Efekty tego eksperymentu są widoczne od samego początku. Stadion w Lublinie świeci pustkami. Łęczyńscy kibice nie jeżdżą dopingować swojej drużyny do Lublina, a i lubelscy kibice, którzy sympatyzują z rodzimymi klubami piłkarskimi niechętnie chodzą na mecze Górnika. Można wręcz powiedzieć, że łęczyńska drużyna wszystkie swoje mecze rozgrywa na wyjeździe.

W wyniku tego eksperymentu mieszkańcy Łęcznej stracili jedną z podstawowych rozrywek, jaką był doping swojej drużyny piłkarskiej w rywalizacji z drużynami polskiej ekstraklasy piłkarskiej.

Co raz częściej można usłyszeć, choć na razie nieoficjalnie, że Górnik po sezonie wróci do rozgrywania spotkań na macierzystym obiekcie. Jestem wręcz przekonany, że stałoby się to pewne w przypadku spadku do niższej klasy rozgrywkowej. Nawet urzędowy redaktor w “Pojezierzu” napisał dość tajemniczo, że „o powrót Górnika zabiega też kilka znanych w środowisku politycznym i sportowym osób”. Oczywiście żadne nazwiska nie padają. Oczywistym jest, że powrót Górnika do Łęcznej nastąpi bez udziału łęczyńskich samorządowców. Chodzi tu jedynie o możliwość podłączenia się kilku politycznych pasożytów do bardzo gorzkiego sukcesu. Ważniejszym jednak pozostaje pytanie co czeka Górnika po powrocie?

Dlatego też w imieniu Klubu radnych Lepsza Łęczna złożyłem kilka dni temu interpelację, w której pytam burmistrza czy miasto włączy się w próbę pozyskania środków finansowych na dalszą działalność Górnika Łęczna oraz jaki charakter i formę będą miały działania, które burmistrz w imieniu gminy Łęczna zamierza podjąć w tej sprawie?

Uważamy, że że miasto powinno włączyć się w pomoc klubowi, który bez wątpienia znajdzie się w bardzo ciężkiej sytuacji (również finansowej) po powrocie do Łęcznej. Oczywiście nie chodzi nam o bezpośrednie wsparcie finansowe, na które jako miasto nie możemy sobie pozwolić i którego de facto udzieliliśmy w postaci zwolnienia Stowarzyszenia GKS Górnik Łęczna z podatku od nieruchomości. Uważamy jednak, że miasto może pomóc klubowi na inne sposoby, np. pomoc w pozyskaniu sponsorów. Liczymy, że burmistrz Łęcznej nie zlekceważy tego, jakże ważnego dla mieszkańców Łęcznej tematu. Niewątpliwie powrót Górnika do Łęcznej jak i jego dalsza egzystencja leży w interesie zarówno władz miasta jak i jego mieszkańców.

O tym co odpowie Kosiarski dowiecie się już niebawem. Mam (i chyba nie tylko ja), nadzieję, że tym razem będzie to merytoryczna odpowiedź godna funkcji jaką ten człowiek sprawuje, a nie kilka zdań farmazonów nacechowanych chamstwem rodem ze stajni pełnej odchodów.



Wesołych Świąt

13 04 2017



Nowy plan zagospodarowania publicznie wyłożony. Można zgłaszać wnioski

7 04 2017

Czekaliśmy, czekaliśmy i w końcu się doczekaliśmy. Nowy miejscowy plan zagospodarowania przestrzennego miasta Łęczna został 5 kwietnia wyłożony do publicznego wglądu. Uwagi i wnioski kwestionujące ustalenia planu można składać do 9 maja.

Co ciekawe publiczna dyskusja nad rozwiązaniami przyjętymi w nowym planie odbędzie się w dniu 5 maja 2017 r. w sali konferencyjnej Urzędu Miejskiego w Łęcznej o godz. 11.00. Prawda, że urzędnicy bardzo trafnie wybrali termin? Długi weekend majowy, a co! Godzina też chyba już nikogo nie dziwi. Wpisuje się to doskonale w wypowiedź burmistrza Kosiarskiego, który podczas ostatniej sesji rady miejskiej stwierdził: “mam nadzieję, że wniosków za dużo nie będzie”. Dlaczego? A no dlatego, że wszystkie te wnioski są w zasadzie już dziś z góry skazane na odrzucenie. Warto w tym miejscu przypomnieć, że około 100 wniosków do studium uwarunkowań i kierunków zagospodarowania gminy zostało odrzuconych najpierw przez burmistrza, a następnie przez koalicje posłusznych mu radnych. Jestem przekonany, że podobny los spotka także wnioski do planu zagospodarowania. Ale oficjalnie, jak twierdzi urząd miejski każdy, kto kwestionuje ustalenia zawarte w planie może zgłaszać swoje uwagi i wnioski. A to, że zostaną odrzucone to przecież już drobny szczegół, o którym nie warto mieszkańców informować.

Zapewne zauważyliście także, że wyłożony plan obejmuje jedynie miasto, bez terenów wiejskich gminy Łęczna. Z informacji, które udało się uzyskać część planu dotycząca terenów wiejskich znajduje się obecnie w konsultacjach w Ministerstwie Rolnictwa, które to ma pewne uwagi do projektu planu. Kiedy więc plan dotyczący terenów wiejskich zostanie wyłożony, nie wiadomo. Będzie o to dopytywać.

Reasumując, opierając się na wypowiedzi burmistrza, można stwierdzić, że jeżeli wszystko pójdzie zgodnie z planem, a wniosków nie będzie dużo, a te co zostaną zgłoszone, zapewne zostaną odrzucone - to plan zagospodarowania miasta Łęczna powinien zostać przyjęty przez radę miejską przed wakacjami, czyli na czerwcowej sesji. To nic, że cała procedura zajęła burmistrzowi i urzędnikom prawie dwie kadencje. Lotnisko w Świdniku wybudowano szybciej. To nic, że uwagi mieszkańców wyrzucono do kosza. Ale przecież liczy się efekt i będzie się można pochwalić tym sukcesem w biuletynie informacyjnym urzędu - oczywiście za publiczne (Wasze) pieniądze.