Dobry gospodarz nie widzi możliwości obniżenia cen wody i ścieków

19 05 2014

3 tygodnie temu grupa radnych opozycji wezwała burmistrza do podjęcia działań zmierzających do niepodwyższania, a nawet obniżki wysokich cen wody i ścieków. Niestety w “merytorycznej” odpowiedzi burmistrza, zamiast o możliwościach obniżenia cen wody i ścieków, możemy przeczytać np. o “populistycznej grze politycznej”, o kreowaniu się na “jedynych obrońców mieszkańców przed pazernością przedsiębiorstwa i władz gminy” oraz o tradycyjnym już “wprowadzaniu mieszkańców w błąd”. Widocznie ten człowiek nie potrafi nawet w oficjalnym piśmie nie atakować innych. Skoro populistami są radni, którzy nie godzą się na ciągłe podwyżki, to jak nazwać tych radnych, którzy przez całą kadencję przyklepują wszystko co każe im burmistrz, nie patrząc przy tym na opinie i dobro mieszkańców Łęcznej?

Dalsza część odpowiedzi na interpelację to wątpliwa próba wytłumaczenia radnym i mieszkańcom, dlaczego ceny wody i ścieków w Łęcznej są bardzo wysokie. Z jednej strony burmistrz twierdzi, że ma świadomość, że ceny są wysokie, a zainteresowanie mieszkańców i radnych tym tematem jest zrozumiałe, by z drugiej strony tłumaczyć, że obniżenie cen wody i ścieków może praktycznie doprowadzić PGKiM do ruiny i zagrozić utrzymaniu ciągłości usług wodno - kanalizacyjnych oraz spowodować kolejne skokowe podwyżki. Tylko czy takie straszenie jest jeszcze w stanie kogokolwiek przekonać?

PGKiM nie jest tylko przedsiębiorstwem wodociągowo - kanalizacyjnym i nie utrzymuje się jedynie ze świadczenia tych usług. Jak widać PGKiM też inwestuje. Czy burmistrz myśli, że mieszkańcy i radni nie widzą nowego płotu i remontowanego parkingu pod siedzibą spółki? Za chwilę PGKiM będzie ocieplał swoją siedzibę i budował stację paliw. Jeżeli na to są pieniądze, to czy naprawdę obniżenie cen wody i ścieków byłoby dla spółki niemożliwym do udźwignięcia obciążeniem? Odpowiedź jest chyba oczywista.

Najlepsze jednak dobry gospodarz zostawił na koniec. Mianowicie PGKiM wystąpił z wnioskiem o przedłużenie obecnie obowiązujących taryf do końca roku, bo nowych zwyczajnie nie złożył, ze względu na brak wieloletniego planu rozwoju i modernizacji urządzeń wodno - kanalizacyjnych, który musi być do taryf dołączony. Ciekawostką może być fakt, że w 2012 roku, a więc w ostatnim kiedy PGKiM złożył taryfy, to właśnie brak dołączenia planu był kwestionowanym przeze mnie jednym z błędów formalnych taryf, które obowiązują do dziś. Pamiętam jak wtedy burmistrz, prezes PGKiM oraz przewodnicząca Borkowska twierdzili, że wszystko jest ok, a taryfy są zgodne z prawem. Dziś okazuje się, że miałem racje, a PGKiM nie może złożyć nowych taryf zgodnie z prawem, ze względu na brak planu, a co za tym idzie nie może podnieść cen. Dziś jestem przekonany, że gdybym nie ujawnił błędów w taryfach w 2012 r. podwyżki wody i ścieków byłyby nieuniknione.

Jak wynika z odpowiedzi burmistrza na obniżki cen nie ma na razie co liczyć. Dopóki obecna ekipa będzie rządzić Łęczną nie widzę szansy na zmniejszenie opłat za wodę i ścieki. A PGKiM niech dalej buduje sobie nowe ogrodzenia. Na to są przecież pieniądze, a wszystko na nasz koszt.


Opcje

Info