Kolejne kłamstwo radnego koalicji, tym razem Krzysztof Matczuk

5 03 2014

Nie minęło wiele czasu od sesji, na której radna Borkowska twierdziła, że ścieżka do szpitala “przebiega przez tereny będące w posiadaniu prywatnych właścicieli”. Po sprawdzeniu tych rewelacji w Urzędzie Miejskim okazało się, że jest to kłamstwo - tereny przez które przebiega ścieżka są własnością gminy. Kolejnym, który mówi, a raczej pisze nieprawdę w temacie ścieżki do szpitala jest radny Krzysztof Matczuk. W ostatnim wydaniu gazety “Pojezierze” radny Matczuk w tekście “Co ze ścieżką do szpitala?” zacytował moją wypowiedź z sesji. Problem w tym, że takie słowa nigdy z moich ust nie padły, czego dowodem jest nagranie, które zamieszczam poniżej. Czy jest to więc niepamięć radnego Matczuka czy zwykłe celowe kłamstwo, które miało mnie zdyskredytować wobec mieszkańców Łęcznej?

moja-odpowiedz-na-propozycje-radnego-pogonowskiego

W swoim tekście radny Matczuk przywołał także wypowiedź radnego Pogonowskiego, który proponował podczas sesji, aby to radni wykonali ścieżkę do szpitala. I tutaj ciekawostka - słowa radnego Pogonowskiego nie są pełnym cytatem, a jedynie wybiórczo posklejaną wypowiedzią. Dlaczego pan Matczuk nie przywołał pełnej wypowiedzi? Czy tak powinien zachowywać się nauczyciel (polonista)? Następnie twierdzi, że “wielce mówiąca była reakcja radnego Mariusza Fijałkowskiego na tę propozycję stwierdzającego, że tego przecież nie da się zrobić“. W tym miejscu radny Matczuk zwyczajnie kłamie! Nigdy z moich ust takie słowa nie padły (dowodem jest nagranie), a stwierdziłem jedynie, że “jesteśmy ZA, ale przecież usłyszeliśmy, że się nie da”. Było to ironiczne stwierdzenie skierowane w stronę burmistrza Kosiarskiego oraz radnej Borkowskiej, a wiec osób, które twierdziły, że nie da się utwardzić tej ścieżki. Może radny Matczuk nie widzi różnicy w obu tych wypowiedziach, jednak różnica jest ogromna, a przywołana przez niego wypowiedź (rzekomo moja) stawia mnie w jednym szeregu z tymi, którzy od lat widzą tylko wymówki, dlaczego ścieżka nie może być utwardzona. Radny Matczuk użył perfidnej manipulacji, licząc chyba na to, że moja wypowiedź się nie nagra lub nie będzie możliwości udowodnienia mu kłamstwa.

Dlatego wobec powyższego oświadczam, że nigdy nie twierdziłem, że ścieżki do szpitala nie da się utwardzić. Przez 7-8 lat można było zmienić wszystkie plany, dokonać przekształceń i zbudować na tym terenie dosłownie wszystko, a jak wygląda ścieżka do szpitala wie chyba każdy mieszkaniec Łęcznej.

Kłamstwo radnego Matczuka uważam za kolejną celową próbę zdyskredytowania opozycji. Ostatnio takich prób jest znacznie więcej. Pojawiły się pod naszym adresem niewybredne ataki w internecie, prasie, rozliczanie na sesji rady miejskiej, insynuacje, anonimy czy szukanie haków na nasze rodziny. Czy za chwile niektóre osoby posuną się jeszcze dalej? Jest to zapewne związane z tym, ze pokazaliśmy mieszkańcom Łęcznej jak głosują ich radni i tego radni ci jak widać nie mogą nam wybaczyć. Próbują na siłę się tłumaczyć, oskarżają nas o rzekome kłamstwa, a jak udowodniłem już kolejny raz sami kłamią i manipulują. Pomimo tego wszystkiego dalej będziemy informować mieszkańców o działaniach przedstawicieli łęczyńskiej władzy oraz pokazywać kłamstwa takie jak to w wykonaniu wiceprzewodniczącego rady miejskiej Krzysztofa Matczuka.


Opcje

Info