Logika łęczyńskiej segregacji śmieciowej

25 10 2013

Segregujecie śmieci na frakcję suchą i szkło? Okazuje się, że to bez sensu - tak przynajmniej wynika z odpowiedzi burmistrza na moją interpelację w sprawie sposobu odbierania odpadów komunalnych przez PGKiM Łęczna Sp. z o.o. Okazuje się, że odbierając śmieci “komunalna” miesza szkło wraz ze śmieciami papierowymi i obie frakcje lądują w jednej śmieciarce. Mieszkańcom jednak każe się segregować śmieci dzieląc je na trzy frakcje. Gdzie tu sens, gdzie logika?

“Ustawa śmieciowa” zakazuje jedynie mieszania selektywnie zebranych odpadów ze zmieszanymi odpadami komunalnymi, nie wspominając nic o mieszaniu odpadów segregowanych. Jak wynika z odpowiedzi burmistrza ani on ani PGKiM nie widzą nic złego w odbieraniu śmieci segregowanych z obu pojemników jedną śmieciarką. W jakim więc celu mieszkańcy mają segregować śmieci w trzy pojemniki, skoro mogliby jedynie w dwa? To wie chyba tylko burmistrz Kosiarski. A przecież dodatkowe pojemniki i worki to koszty zarówno dla mieszkańców jak i dla spółdzielni.

Wydaje się, że można śmiało mieszać szkło z papierem, ponieważ i tak później trafia to wszystko do jednej śmieciarki. Mieszkańcy mają skrupulatnie segregować swoje śmieci w trzy pojemniki, pod groźbą podwyżki opłaty śmieciowej, a PGKiM i tak zmiesza razem szkło i papier. Taka to oto łęczyńska logika śmieciowej segregacji.

Jeśli chodzi o groźby podwyżek opłaty śmieciowej, którymi to burmistrz od lipca straszy mieszkańców to dzisiejszym artykule pt. “Urzędnicy z Łęcznej zajrzą do śmietników” na łamach Dziennika Wschodniego rzecznik Urzędu Miejskiego w Łęcznej Grzegorz Kuczyński twierdzi, że “Już wiemy na 95 proc., że nie będzie podwyżki opłat śmieciowych”. W dalszej części artykułu dodaje jednak “Pod koniec października rozpoczną się kontrole. Sprawdzimy jak się mają deklaracje o segregowaniu odpadów do rzeczywistości. Niesumiennym podwyższymy opłatę. Najwięcej zarzutów mamy do spółdzielni. Chodzi o złożone deklaracje, a rzeczywisty poziom segregacji”. Wychodzi więc na to, że opłaty mogą zostać podniesione mieszkańcom bloków wielorodzinnych na zasadzie odpowiedzialności zbiorowej, bo tak przecież najłatwiej. Po co się męczyć i udowadniać komuś winę indywidualnie, skoro można obciążyć całą spółdzielnie. Typowy urzędniczy sposób myślenia. A co będzie, gdy Trybunał Konstytucyjny uchyli niebawem przepisy dotyczące określenia właściciela nieruchomości w rozumieniu “ustawy śmieciowej” i okaże się, że spółdzielnie nie będą już pośrednikiem w płatnościach pomiędzy gminą a mieszkańcami?

Na zakończenie uważam, że jeżeli wymaga się czegoś od innych to samemu należy robić to jak należy. Jeżeli mieszkańcy mają segregować śmieci w trzy pojemniki, to każda z tych frakcji powinna być odbierana oddzielnie, by segregacja nie poszła na marne, a ludzie nie zniechęcili się do segregowania. Ale co tam segregacja - ważniejsze są pewnie oszczędności w PGKiM. Zawsze przecież można winą za brak segregacji obciążyć spółdzielnie mieszkaniowe, czyli mieszkańców na zasadzie odpowiedzialności zbiorowej.


Opcje

Info