Wojewoda nie odpuszcza “castingu burmistrza”

6 08 2013

Okazuje się, że sprawa “prywatnego castingu”, czyli burmistrz Łęcznej poszukuje…nie jest jeszcze zakończona. Z formą rozstrzygnięcia skargi w tej sprawie nie zgodziła się wojewoda, która zarzuciła Radzie Miejskiej brak podjęcia uchwały wraz z uzasadnieniem, która byłaby podstawą rozstrzygnięcia tej skargi. Przypomnę tylko, że Komisja Rewizyjna mając na uwadze mocne argumenty i brak podstawy prawnej dla działań burmistrza oraz miażdżącą dla niego opinię radcy prawnego wnioskowała o zasadność skargi, jednak radni ostatecznie wybrali lojalność i zagłosowali przeciwko temu wnioskowi jak i całej uchwale. W konsekwencji nie doszło do podjęcia żadnej uchwały i z prawnego punktu widzenia sprawa nie została rozstrzygnięta.

Urząd Wojewódzki oczekuje teraz, by na najbliższej sesji Rada podjęła uchwałę w sprawie zasadności lub bezzasadności skargi w sprawie “castingu burmistrza”. Jednakże jeżeli Rada uzna, że burmistrz działał zgodnie z prawem to będzie musiała to merytorycznie uzasadnić. I tu koalicja stoi przed poważnym problemem, bo jak uzasadnić ten casting, skoro nawet burmistrz Kosiarski nie umiał wskazać konkretnego przepisu na podstawie którego sławny już casting przeprowadził. Do tej pory nie wiadomo tak naprawdę po co szukał osoby na stanowisko do spraw inwestycji komunalnych. Jednak sprawy nie dało się tak łatwo zamieść pod dywan i większość głosów tym razem nie wystarczy - swoją decyzję koalicja będzie musiała uzasadnić.

Jestem bardzo ciekawy, kto podejmie się teraz napisania uzasadniania, w którym udowodni, że casting był zgodny z prawem, bo na inne rozstrzygnięcie nie ma co liczyć. Dziś podczas posiedzenia komisji dało się słyszeć, że może uzasadnieniem będą pisemne wyjaśnienia burmistrza albo uzasadnienie napiszą radni koalicji. Zapowiada się bardzo ciekawie, a do sprawy na pewno powrócę po sesji, która odbędzie się już pod koniec sierpnia. Swoją drogą jest to już kolejna sprawa, która wraca pod obrady Rady, ponieważ budzi zastrzeżenia organu nadzoru i wydaje mi się, że nie ostatnia. Cóż taka łęczyńska specyfika.


Opcje

Info