“Śmieciowi” cudotwórcy z okolic Łęcznej

2 04 2013

W przedświątecznym wydaniu “Faktów łęczyńskich” możemy znaleźć zestawienie stawek za śmieci z okolicznych gmin. Z informacji tam zawartych wynika, że wszystkie gminy powiatu łęczyńskiego wybrały metodę naliczania podatku od osoby. W przeciwieństwie jednak do Łęcznej we wszystkich gminach powiatu będzie taniej, a niekiedy nawet dwukrotnie !!!. Jak to możliwe, skoro w Łęcznej system ledwo będzie się domykał. Cud? Warto jednak przedstawić liczby zawarte w tym zestawieniu:

Gmina Spiczyn: 6,50 za śmieci segregowane i 13 zł za zmieszane.

Gmina Milejów: 6 zł segregowane i 12 zł zmieszane.

Gmina Cyców: 5 zł segregowane i 12 zł zmieszane.

Gmina Ludwin: 4 zł segregowane(!!!) i 10 zł zmieszane.

Gmina Puchaczów ustali stawki na kwietniowej sesji. Propozycja wójta to 6zł za śmieci segregowane i 8 zł za zmieszane. Dodatkowo jeżeli właściciele nieruchomości we własnym zakresie zajmą się odpadami biodegradowalnymi zapłacą tylko 4 zł !.

W Łęcznej zapłacimy 9 i 14 zł (a mogło być nawet 12 i 24 zł). Obecna cena to 7,26 zł.

W porównaniu do okolicznych gmin w Łęcznej jest tradycyjnie najdrożej. Jak to jednak możliwe, że w tych gminach stawki za śmieci segregowane mogą być 2 razy niższe niż w Łęcznej? Widocznie DA SIĘ ! Jest to też skuteczny sposób zachęcania mieszkańców do segregowania śmieci. W Łęcznej jest drogo już chyba dla zasady - tych którzy chcą, aby było taniej wyzywa się od populistów dodając zużytą już wymówkę o specyficznych uwarunkowaniach miejscowych w każdej gminie. Ciekawe jakie to są więc warunki np. w gminie Ludwin, oddalonej niecałe 10 km od Łęcznej że może tam być ponad dwukrotnie taniej za śmieci segregowane? Myślę, że burmistrz Kosiarski nigdy nie będzie w stanie takiej odpowiedzi udzielić. Wójtom oraz radnym z gmin powiatu łęczyńskiego wypada tylko pogratulować, że mając dwukrotnie niższe gminne budżety nie próbują na siłę drenować kieszeni swoich mieszkańców.

Kolejny raz w Łęcznej musi być o wiele drożej niż w ościennych gminach. Czy ludzi tam rządzących można nazwać cudotwórcami, czy może to w Łęcznej rządzi podwyżkowa ekipa, która wmawia mieszkańcom, że dla ich dobra musi być drożej? Fakty i liczby nie kłamią, pomimo, że znowu są niewygodne. Ale zawsze przecież można w “bardzo kulturalnym, burmistrzowskim, autorytarnym stylu” zakwestionować rzeczywistość lub ewentualnie nazwać innych wójtów i tamtejsze rady gmin populistami. W Łęcznej ma być drogo i koniec ! Kto śmie twierdzić inaczej jest zwyczajnym populistą, który robi to przecież tylko dla promocji własnej osoby - gdyby działał dla dobra mieszkańców to cichutko na sesji podniósłby łapkę w górę ustalając kolejne podwyżki.


Opcje

Info