Burmistrz nie chce zmian uchwał śmieciowych dla dobra wspólnoty samorządowej

13 03 2013

W dni dzisiejszym otrzymałem odpowiedź burmistrza w sprawie stanowiska, które złożyła grupa radnych opozycji wzywającego do podjęcia działań zmierzających do zmian uchwał śmieciowych. Tym razem odpowiedź jest obszerna i odnosi się do wielu wątków, jednak optymizmem nie napawa. Taniej raczej nie będzie, a wszystko to podobno dla dobra wspólnoty samorządowej.

Burmistrz stwierdza, że większość mieszkańców odebrała uchwały śmieciowe jako niesprawiedliwe w wyniku braku dostatecznej i klarownej informacji. Mieszkańcy podobno nie rozumieją też dlaczego mają ponosić dodatkowe koszty. Według gospodarza miasta obecny system śmieciowy jest też bardzo kosztowny. Naprawdę ciężko to zrozumieć, gdyż obecnie przy stawce 7,26 za śmieci niesegregowane,  kwota ta pokrywa już wszystkie koszty w tym dzierżawę pojemników. Nie wiem czy burmistrz sam rozumie skąd ta podwyżka cen. Kalkulacja cenowa jaką przedstawił mieści się na kartce A4 i raczej nie będzie mieć nic wspólnego z rzeczywistością.

Zgodnie z przewidywaniami burmistrz nie zamierza różnicować stawek opłat oraz wprowadzić mieszanych metod naliczania opłaty śmieciowej. Ma to niby powodować zwiększenie kosztów obsługi administracyjnej. Ciekawe dlaczego? Przecież już dziś mieszkańcy bloków płacą inaczej niż mieszkańcy domków jednorodzinnych. Koszty administracyjne też maja wzrosnąć z niezrozumiałych powodów. Zatrudnionych ma być specjalnie dwóch pracowników, a koszty mają wynieść 120 tys zł - wynika to z kalkulacji cenowej przestawionej radnym. Według burmistrza obecny czas to najgorszy moment na wprowadzenie zmian w systemie. Kiedy więc wprowadzać zmiany? Inne gminy robią to obecnie, bądź już zrobiły. Gdy system zacznie działać, na gruntowne zmiany będzie za późno, możliwe będą tylko korekty, o których zresztą burmistrz wspomina.

Myślę, że tak naprawdę urząd nie wie ile będzie kosztować cały “system śmieciowy”. Dopiero po przetargu zamierza weryfikować obecne założenia. Czy możemy liczyć na obniżkę cen, skoro stawki są już ustalone? Czy naprawdę nie da się zróżnicować stawek dla najuboższych, czy rodzin wielodzietnych? Odsyłanie ich do opieki społecznej jest raczej nie na miejscu! Z opłaty śmieciowej gmina nie zakupi także pojemników oraz worków do zbierania odpadów komunalnych - zrobią to właściciele i zarządcy nieruchomości. Według burmistrza dzięki temu opłaty śmieciowe nie wzrosną. Ciekawe na kogo jak nie na mieszkańców spadną te koszty. Jest to zwyczajne zakłamywanie rzeczywistości. Jestem przekonany, że przy stawkach 9 i 14 zł gmina mogłaby kupić pojemniki. Jeżeli tego nie zrobi, niemałe koszty poniosą mieszkańcy.

Na koniec już burmistrz porównuje debatę w sprawie śmieci do debaty nad cenami za wodę i ścieki. Tu trzeba przyznać mu rację. Obie sprawy są podobne. Budzą wątpliwości zarówno prawne jak i merytoryczne uzasadnienie tych podwyżek jest wątpliwe. Za obie usługi trzeba w Łęcznej płacić i płakać, ale to wszystko przecież dla dobra wspólnoty samorządowej, ale chyba z perspektywy wygodnego fotela w urzędzie na Pl. Kościuszki. Wydaje się, że burmistrz nie zamierza póki co nic zmieniać. Będzie drożej, a deklaracje, że może za jakiś czas coś się zweryfikuje są raczej złudnymi obiecankami. Myślę, że w takim razie grupa radnych weźmie na siebie ciężar skonstruowania  projektu uchwały, który zróżnicuje stawki i metody naliczania opłaty śmieciowej. Postaramy się udowodnić, że jednak SIĘ DA.

Panie burmistrzu parafrazując, a zarazem podsumowując Pańską odpowiedź stwierdzam, że Pańska wieloletnia, konsekwentna podwyżkowa polityka niesie za sobą długofalowy negatywny skutek dla prawidłowego rozwoju społecznego, gospodarczego i cywilizacyjnego wspólnoty samorządowej i jest bardzo krótkowzroczna.


Opcje

Info