Super drogi na Podzamczu

6 02 2013

Po odpowiedzi burmistrza na interpelację w sprawie zniszczonej drogi w Kolonii Podzamcze postanowiłem osobiście przekonać się czy naprawdę “nic się nie stało” i jak wygląda teraz droga po przeprowadzonej przez urząd inwestycji.

To co zobaczyłem oraz co usłyszałem od jednej z mieszkanek Podzamcza skłania do zastanowienia, czy pisząc odpowiedź na Naszą interpelację burmistrz Kosiarski w ogóle widział tą drogę i czy był tam osobiście. Połamany asfalt, dziury zalepione byle jak jakąś mieszanką ziemi z kruszywem, a na jezdni i poboczu pełno kamieni. W niektórych miejscach aby przejechać należy zwolnić nawet do 20 km/h aby nie uszkodzić auta. A przecież “wierzchnia warstwa została wykonana z zagęszczonego i stabilizowanego kruszywa mineralnego, która posiada nośność lepszą niż pierwotne “warstwy” jezdni twierdzi burmistrz Kosiarski. Oby tylko ta super nawierzchnia, której zdjęcia przedstawiam poniżej wytrzymała w ogóle do wiosny, bo już widać na kilku odcinkach, że zaczyna spływać wraz z wodą.

Nie wiem kogo burmistrz Kosiarski chciał przekonać swoimi ciekawymi jakby nie było stwierdzeniami, ale rzeczywistość wygląda chyba trochę inaczej niż zza urzędowego burmistrzowskiego biurka. Już dziś widać kto tak naprawdę kompromituje się w oczach lokalnej społeczności swoją postawą i działaniami, a zdjęcia są kolejnym na to dowodem.

Po zniszczonym odcinku drogi jeździł dziś także urzędowy samochód. Możliwe, że urzędnicy sprawdzali czy drogą w ogóle “da się” przejechać. Kompromitacja goni więc kompromitację, a kolejne urzędowe działania i zaniechania wychodzą na światło dzienne.

Podzamcze w ogóle nie ma szczęścia do dróg oraz działań lokalnej władzy. Poniżej zamieszczam jeszcze zdjęcia kolejnej drogi na Podzamczu, tym razem biegnącej przez dawny pgr. Niedawno wnioskowaliśmy o przekazanie 50 tys zł na remont tej drogi, jednak zgody nie wyraził burmistrz, a nawet miejscowa radna nie poparła tego wniosku, mimo iż popierała go wcześniej na komisjach. Ale przecież na remonty dróg burmistrz nie ma pieniędzy, ale w budżecie na ten rok znalazł jakoś 400 tys zł na odszkodowanie dla byłych właścicieli jednej z działek. Pisałem o tym Tutaj.

Gdyby Pan burmistrz zamierzał jednak na własne oczy przyjrzeć się i przejść się gminnymi drogami, na naprawę których niby nie ma pieniędzy to proponuje zmienić obuwie na gumowce.


Opcje

Info