Targowisko otwarte, ale zabrakło gospodarza

21 01 2013

Doczekaliśmy się w końcu otwarcia targowiska na Pasterniku. Przecinania wstęgi może i nie było, ale też nie miał kto tego zrobić, bo gospodarz miasta w osobie burmistrza Kosiarskiego na targowisku się nie pojawił. Widocznie nie chciał porozmawiać z ludźmi osobiście. Łatwiej jest przecież w obecności swoich zwolenników na sesjach wygłaszać płomienne przemówienia na temat poniedziałkowych targów i osób tam handlujących niż otworzyć “nowoczesne” targowisko i porozmawiać z ludźmi osobiście.

Z relacji kupców wynika, że na targowisku zabrakło jakiejkolwiek organizacji. Część terenu pozostaje ciągle zamknięta, dlatego początkowo trudno było się kupcom pomieścić. Niektórzy chcieli handlować przy okolicznych ulicach po za terenem targowiska, jednak uniemożliwiła to Straż Miejska. Nie wydaje się póki co możliwe, że wszyscy kupcy zmieszczą się na terenie targowiska. Co więc z tymi, dla których miejsca zabraknie, skoro po za obrębem targowiska handlować nie mogą, a druga część targowiska do wiosny pozostanie pewnie zamknięta? Może zamiast wychwalać “super warunki” burmistrz powinien pomyśleć trochę więcej o organizacji tego miejsca i zobaczyć osobiście jak wyglądało pierwsze targowanie na tym obiekcie. Dziś kupcy twierdzą, że burmistrza nie widzieli…

Nie usłyszeli też przeprosin za 3 tygodniową kompromitację z otwarciem targowiska, choć dziś była ku temu dobra okazja, ale chyba w urzędzie zabrakło odwagi. Targowisko, a raczej jego połowę należy uznać za otwarte. Lepiej późno niż wcale, ale czy te warunki są aż takie super? Czasami wyglądało to tak, że te gęsto ustawione stoły raczej przeszkadzały kupcom w handlu.

Może gospodarz przetnie wstęgę i uroczyście otworzy targowisko dopiero na wiosnę, gdy ludzie trochę zapomną jak to z tym targiem naprawdę było. Dziś nawet warunki pogodowe nie dopisały.

Poniżej zamieszczam zdjęcia z pierwszego targowania na “nowoczesnym” obiekcie.


Opcje

Info