Tak burmistrz dba o czystość w mieście

22 03 2012

Od ostatnich wyborów parlamentarnych minęło już prawie pół roku, a w odległości kilkadziesięciu metrów od budynku urzędu miasta wisi jeszcze wyborczy plakat jednego z kandydatów. Plakat spokojnie przewisiał sobie te kilka miesięcy przez nikogo nie zerwany i to w miejscu, gdzie co poniedziałek odbywają się targi i gdzie straż miejska pobiera opłatę targową. Oczywiście każdy udaje, że tego nie widzi. Może Pan burmistrz i jego podwładni odpowiedzialni za czystość w mieście czekają z tym na rewitalizację Starego Miasta? Może wtedy plakat sam spadnie, a potem wiatr wywieje go np do Wieprza i problem będzie załatwiony.

Wielokrotnie na sesjach rady w mocnych słowach burmistrz oceniał ludzi handlujących w poniedziałki na Starym Mieście i porządek jaki po nich zostaje. Wielokrotnie też musiał przecież tamtędy chodzić czy przejeżdzać. Czy widząc inne śmiecie nie widział tych powyborczych?

Według przepisów kodeksu wyborczego o usunięciu plakatów, które nie zostały usunięte w terminie 30 dni od wyborów postanawia burmistrz. A co postanowił burmistrz Łęcznej? Jak widać nie pomogła też moja interpelacja z 15 listopada 2011 roku w sprawie usunięcia plakatów wyborczych po wyborach do Sejmu i Senatu Rzeczypospolitej Polskiej. Jest to kolejny dowód na to jak ignoruje się radnych oraz mieszkańców, którzy wielokrotnie skarżą się na brud w mieście. Czy osoby odpowiedzialne w Łęcznej za czystość w ogóle ponoszą odpowiedzialność za swoje działania, a raczej brak działań?

Problem prawidłowego utrzymania porządku i czystości w Łęcznej jest moim zdaniem dużo szerszy i nie dotyczy tylko jakiegoś tam zapomnianego plakatu. Poruszając się po Łęcznej szczególnie pieszo możemy zaobserwować wiele podobnych zjawisk i zapomnianych śmieci. Warto pamiętać, że za to jak wygląda miasto odpowiada burmistrz, czyli jego gospodarz, a przecież nasz burmistrz jest prawdziwym gospodarzem, tylko może jest nim już trochę za długo.


Opcje

Info