Słuchamy mieszkańców. Składamy wasze wnioski budżetowe

23 09 2016

Radni Lepszej Łęcznej przez blisko miesiąc zebrali pomysły mieszkańców, by zgłosić je do przyszłorocznego budżetu gminy. Bez zbędnych formalności, zbierania podpisów oraz bez angażowania rad osiedli i urzędu miejskiego mogliście zgłaszać nam swoje propozycje zmian w Łęcznej. Otrzymaliśmy kilkadziesiąt propozycji. Co prawda nie wszystkie dotyczyły zadań gminy czy jej terenów, a część należało zweryfikować lub doprecyzować. Ostatecznie zgłosiliśmy 19 wniosków do budżetu gminy na 2017 rok. Oto one:

  • Remont ul. Wiklinowej wraz z miejscami parkingowymi
  • Modernizacja ul. Cegielnianej wraz z budową ścieżki rowerowej w kierunku “Mościsk”
  • Modernizacja ul. Skarbka wraz z budową miejsc parkingowych
  • Budowa parkingu w miejscu “placu cyrkowego” i udostępnienie bezpłatnie mieszkańcom
  • Budowa chodnika przy ul. Polnej
  • Kapitalny remont oraz modernizacja parkingu samochodowego przy cmentarzu Rzymsko-Katolickim na Os. Niepodległości
  • Rewitalizacja amfiteatru i wyrównanie boiska przylegającego do niego. Zasadzenie drzew dających cień na placu zabaw przy ul. Staszica
  • Dokończenie modernizacji drogi nr 105177L łączącej drogę nr 820 w Podzamczu z drogą nr 813
  • Budowa drogi w miejscowości Stara Wieś - Kolonia (droga nr 105180 L)
  • Kapitalny remont ul. Gwarków wraz z budową zatok parkingowych
  • Budowa ulic na Pasterniku (Onanowa, Pasternik, Nadrzecznej, Stadionowej)
  • Montaż kamery na bloku Legionistów 2 z jednoczesnym włączeniem do systemu monitoringu miejskiego
  • Zwiększenie ilości miejsc parkingowych przy ul. Wierzbowej w związku z jej przebudową i przedłużeniem w kierunku szpitala
  • Modernizacja Placu Postań Narodowych z terenami zielonymi na Os. Niepodległości
  • Wykonanie ciągu pieszego od ronda im. Nauczycieli Tajnego Nauczania w kierunku supermarketu Tesco
  • Modernizacja ul. Żabickiego
  • Opracowanie dokumentacji technicznej oraz modernizacja  kortów tenisowych przy ul. Bogdanowicza
  • Modernizacja skateparku
  • Przygotowanie i utwardzenie terenu pomiędzy Orlikiem, ul. Jaśminową a ul. Nadwieprzeńską.

Poparliśmy również wnioski radnej Jadwigi Jaskułeckiej:

  • Rozbudowa placu zabaw przy ul. Wiosennej/Wierzbowej
  • Remont ul. Wiklinowej
  • Zamontowanie dodatkowych lamp oświetleniowych na odcinku od ul. Wiosennej do ul. Wiklinowej 8

Czy burmistrz wpisze chociaż część z tych wniosków do budżetu gminy okaże się za kilka tygodni. Jeżeli tego nie zrobi radni Lepszej Łęcznej złożą większość z tych wniosków ponownie w grudniu, a o ich przyjęciu zadecydują wtedy radni. I zobaczymy czy radni burmistrza słuchają mieszkańców czy swojego “szefa”. O wynikach głosowań i informacji o przyjęciu, bądź odrzuceniu wniosków oczywiście Państwa poinformujemy. Warto przypomnieć, że wiele zeszłorocznych wniosków złożonych przez radnych Lepszej Łęcznej zostało lub zostanie w tym roku zrealizowanych. Lepsza Łęcznej realizuje postulaty mieszkańców.



Kto kręci w sprawie remontu ul. Spacerowej?

22 09 2016

Od kilku dni mieszkańcy ul. Spacerowej nie kryją swojego oburzenia w związku z remontem ul. Spacerowej, która pozbawiona zostanie zatok parkingowych. Po moim ostatnim wpisie ożywił się też urząd miejski. Jak poinformowali nas mieszkańcy władza wizytowała wczoraj ul. Spacerową. Pojawili się tam również przedstawiciele spółdzielni mieszkaniowych, których tereny przylegają do tej ulicy. Czyżby urząd zdecydował się w ostatniej chwili negocjować ze spółdzielniami, by zwiększyć ilość miejsc parkingowych. Czy dopiero teraz do urzędowego umysłu dotarło, że mieszkańcy podniosą larum?

Z informacji przekazywanych przez mieszkańców wynika, że urząd próbuje zrzucić całą winę za brak miejsc parkingowych zarówno na spółdzielnie, z którymi rzekomo nie mógł się dogadać, jak i na samych mieszkańców, rzekomo niechętnych zatokom parkingowym. Pojawiły się nawet głosy, że remont do wiosny zostanie wstrzymany, by jakoś ratować sytuację. Z urzędowych kręgów natomiast słyszeliśmy już w grudniu 2015 r., że spółdzielnie nie są i nie będą zainteresowane remontem ul. Spacerowej. Szerszej informacji w tym temacie nie uzyskaliśmy. Apelowaliśmy za to, aby burmistrz podjął rozmowy ze spółdzielniami i żeby wspólnie wszystkie podmioty przystąpiły do remontu ul. Spacerowej. Jak myślicie jak wyglądały te negocjacje?

Postanowiłem zasięgnąć informacji w SM Batory i SM Wspólnota. Okazało się, że urząd miejski nie podjął żadnych, podkreślam żadnych rozmów z SM Batory. Natomiast do SM Wspólnota niedługo przed rozpoczęciem remontu wysłano jedno pismo, w zasadzie bez konkretów, po czym kontakt się urwał. Przez 9 miesięcy nie zrobiono więc nic, by ilość miejsc parkingowych mogła się zwiększyć, a w całe przedsięwzięcie zaangażować spółdzielnie mieszkaniowe. Na co liczył Kosiarski tego nie wiem.

Jednak wobec powyższego postanowiłem skonfrontować wszystkie uzyskane informacje ze stanowiskiem urzędu miejskiego i w dniu dzisiejszym złożyłem zapytanie w trybie dostępu do informacji publicznej, wnioskując do burmistrza o następujące informacje:

  1. Czy w 2015 i 2016 roku Urząd Miejski w Łęcznej prowadził rozmowy ze Spółdzielnią Mieszkaniową im. Stefana Batorego w Łęcznej oraz Spółdzielnią Mieszkaniową „Wspólnota” w sprawie partycypacji tych spółdzielni w remoncie ul. Spacerowej? Jeżeli tak to proszę o informację kiedy odbyły się jakieś spotkania w tej sprawie oraz jakie ustalenia poczyniono
  2. Jeżeli w przedmiocie sprawy określonym w pkt 1 prowadzono z ww. spółdzielniami jakąkolwiek korespondencję proszę o jej kserokopię (zarówno pism wychodzących z Urzędu do spółdzielni, jak również pism przychodzących ze spółdzielni do Urzędu).
  3. Czy w dniu 21.09.2016 r. odbyło się spotkanie z przedstawicielami ww. spółdzielni mieszkaniowych, które dotyczyło możliwości partycypacji tych spółdzielni w remoncie ul. Spacerowej?
  4. Kiedy planowane jest zakończenie remontu ul. Spacerowej?
  5. Czy planuje Pan rozmowy z ww. spółdzielniami mieszkaniowymi w sprawie budowy miejsc parkingowych przy ul. Spacerowej?
  6. Czy planuje Pan zmianę dokumentacji projektowej przebudowy ul. Spacerowej w kontekście zwiększenia ilości miejsc parkingowych?

Odpowiedź na te pytania rozwieje wątpliwości i okaże się, kto kręci przez 9 miesięcy w sprawie remontu ul. Spacerowej, a dokładnie w sprawie zatok parkingowych przy tej ulicy.



Spacerowa bez miejsc parkingowych! [mapka]

20 09 2016

Z około 100 miejsc parkingowych, z których dotychczas mogli korzystać mieszkańcy zostanie 10 (słownie: dziesięć), a tak naprawdę to 8 (słownie: osiem), ponieważ 2 miejsca przeznaczone będą dla osób niepełnosprawnych. Takie oto udogodnienia realizuje dla dobra mieszkańców urząd miejski. Jak będzie wyglądała ul. Spacerowa po remoncie możecie zobaczyć poniżej.

UL-SPACEROWA-MAPKA

Jeszcze w grudniu 2015 r. radni Lepszej Łęcznej apelowali do burmistrza oraz radnych - przedstawicieli w radach nadzorczych spółdzielni mieszkaniowych, aby zarówno SM Batory jak i SM Wspólnota włączyły się w remont ul. Spacerowej, dzięki czemu powstałyby dodatkowe miejsca parkingowe. Podobnie było w przypadku ul. Patriotów Polskich i jakoś wtedy dało się. Proponowaliśmy, aby burmistrz jak najszybciej zaczął rozmawiać ze spółdzielniami. Kosiarski jak ma to w zwyczaju pozostawał głuchy na jakiekolwiek propozycje, inne niż jego własna wizja. Spółdzielnie mieszkaniowe również nabrały wody w usta. SM Batory stwierdziła jedynie ustami Krystyny Borkowskiej, że spółdzielnia w 2016 r. nie przewiduje środków na inwestycję na ul. Spacerowej. SM Wspólnota natomiast, z tego co mi wiadomo, nie zabrała głosu w tej sprawie, a w każdym razie w remont się nie włączyła. Ale czy naprawdę burmistrz nie mógł dogadać się ze spółdzielniami przy remoncie tej ulicy? Warto przypomnieć kto zasiada np. w radzie nadzorczej SM Batory. A są to: Krystyna Borkowska (Wspólna Sprawa), Jadwiga Drożdżyk (rada nadzorcza PGKiM), Grażyna Wójcik-Konopka, Jan Skibiński (Wspólna Sprawa), Bogusław Góral (Wspólna Sprawa), Roman Medyński (Wspólna Sprawa), Marian Brzozowski, Roman Cholewa (PSL) oraz Wincenty Michalak (Wspólna Sprawa). Dalszy komentarz wydaje się chyba zbędny.

Warto też przypomnieć co obiecywał w kampanii wyborczej dobry gospodarz:

Na czas remontu ul. Spacerowej mieszkańcy mogą parkować swoje auta na miejskim terenie pomiędzy Orlikiem, ul. Jaśminową a ul. Nadwieprzańską. Jestem jednak przekonany, że to jedynie tymczasowa “łaska” dobrego gospodarza. Jakie będzie jednak przeznaczenie tego terenu w przyszłości? Złożyłem już w tej sprawie stosowną interpelację, ale szerzej o tym w osobnym wpisie.

Jestem przekonany, że za chwilę zacznie się naganianie…tzn. tłumaczenie mieszkańcom przez miejskich urzędników z dobrym gospodarzem na czele, że przecież na parkingach strzeżonych (płatnych) są jeszcze wolne miejsca. Podobne praktyki mieliśmy okazje spotkać już wcześniej. Nie mam wątpliwości, że na remoncie ul. Spacerowej z pewnością skorzystają właściciele prywatnych parkingów którzy w trakcie wyborów z ochotą upiększają swoje ogrodzenia twarzą dobrego gospodarza. A ty mieszkańcu płacz i płać, bo swojego auta już przy ul. Spacerowej nie zaparkujesz. A wszystko to by żyło się lepiej, by żyło się lepiej…



Zmieniajcie Łęczną. Składajcie wnioski budżetowe

23 08 2016

Wrzesień to miesiąc, w którym na dobre rozpoczyna się tworzenie projektu budżetu gminy Łęczna na kolejny rok. Do 20 września każdy mieszkaniec może złożyć propozycje do przyszłorocznego budżetu. Nowa droga, plac zabaw, chodnik czy siłownia – zastanówcie się czego brakuje w Waszym najbliższym otoczeniu.

To właśnie jest czas, kiedy swoje sugestie dotyczące przyszłego wizerunku miasta, możecie przekazać władzy i oczekiwać od niej reakcji. Pamiętajcie, że Kosiarski bardzo często swoje nieróbstwo tłumaczy właśnie brakiem wniosków mieszkańców w sprawach konkretnych inwestycji. Stwierdzenie „przecież nikt z mieszkańców się do nas w tej sprawie nie zgłaszał” słyszymy od wielu lat. Dlatego zachęcamy do maksymalnej aktywności właśnie teraz, kiedy tworzenie budżetu dopiero się rozpoczyna.

Aby maksymalnie ułatwić mieszkańcom procedurę, kolejny rok wychodzimy z inicjatywą pomocy przy składaniu wniosków budżetowych. Jak to zrobić? Jeśli masz pomysł na nową inwestycję w mieście, wystarczy, że do 14 września prześlesz go na adres redakcja@lle24.pl lub do któregoś z radnych Lepszej Łęcznej. Swoje propozycje możecie także umieścić w komentarzu do tego wpisu. Radni Lepszej Łęcznej, wypełnią za Ciebie wniosek budżetowy i przekażą go do urzędu.

Jak widać, ta propozycja ma jedynie dwa etapy. Przesłanie propozycji oraz przekazanie wniosku burmistrzowi. Proste? O wiele prostsze niż pseudo budżet obywatelski według miejskiego urzędnika, gdzie mieszkaniec musi wypełniać wniosek, szukać dodatkowych osób, które ten wniosek podpiszą, następnie wniosek czeka urzędowa weryfikacja, a gdy ją przejdzie to jeszcze wybór przez radę osiedla, a koniec końców i tak decyduje Kosiarski, który może cały Wasz trud wyrzucić do kosza, gdy tylko będzie miał taki kaprys.

Dlatego zachęcamy do aktywności i zgłaszania nam Waszych propozycji. Wszyscy miejmy wpływ na kształt naszego miasta, bo bierność w tym temacie oznacza, że kształt ten wyznaczy nam zza biurka urzędnik mieszkający na co dzień w Lublinie czy w Ciechankach, który po Łęcznej przemieszcza się najczęściej jedynie samochodem.



Plan zagospodarowania: wnioski mieszkańców trafią do kosza?

8 07 2016

Chodzi o 100 wniosków mieszkańców, którym nie podobały się zapisy przygotowanego studium uwarunkowań i kierunków zagospodarowania gminy. Wszystko na to wskazuje, że zostaną one przez burmistrza wyrzucone do kosza. Zaskoczeni?

Podczas ostatniej sesji jeden z projektantów przygotowujących zarówno plan zagospodarowania jak i studium na moje pytanie o stan prac i termin uchwalenia obu dokumentów wspomniał, że do urzędu wpłynęło 100 wniosków dotyczących zmiany projektu studium. Wnioski będą rozpatrywane przez Burmistrza. Jednakże, projektanci rekomendują odrzucenie wszystkich wniosków, gdyż ich przyjecie wydłużyłoby procedurę. Projektantowi wtórowała Krystyna Borkowska twierdząc, ze wszystkim dogodzić się nie da i kiedyś w końcu trzeba ten plan i studium uchwalić.

Wygląda więc na to, że oba dokumenty planistyczne mają służyć głównie urzędowi, a nie mieszkańcom. Jeżeli z winy urzędników i projektantów przez kilka lat notorycznie dochodziło do wielu opóźnień przy sporządzaniu dokumentów to nic się nie działo, a teraz urząd zasłania się wydłużeniem procedury przez wnioski mieszkańców. Najpierw urząd zachęcał do wzięcia udziału w konsultacjach i zapoznawania się z projektem wyłożonego studium, po czym teraz najprawdopodobniej wszystkie wnioski mieszkańców wyrzuci do kosza, bez względu na to czy są one zasadne czy nie. Ot filozofia urzędu miejskiego i przejrzysta gmina.

Dlatego zapewne chęć jak najszybszego uchwalenia studium będzie dla burmistrza ważniejsza niż wnioski mieszkańców. Od uchwalenia tych dokumentów zależy zapewne kilka gminnych inwestycji, np. przedłużenie ul. Wierzbowej. Szkoda tylko, że nie postawiono mieszkańcom sprawy jasno może wtedy nie marnowaliby swojego czasu na sporządzanie wniosków, które trafią do kosza. Czy tak się stanie, a może już stało nie omieszkam zapytać na najbliższej sesji rady miejskiej w najbliższą środę.

I już zupełnie na koniec. Przewidywany przez urząd miejski termin uchwalenia studium to sierpień tego roku. Kiedy uchwalony zostanie pan zagospodarowania? Raczej nie w tym roku. Do końca kadencji powinni się wyrobić, choć mieli to zrobić już pod koniec ubiegłej.



Zastępca burmistrza od wystaw w CK?

23 06 2016

Niedawny wypadek Kosiarskiego pokazał, że w razie jego nieobecności sprawami gminy nie będzie kierował jego zastępca, a sekretarz. Powstało więc pytanie czy Leszek Włodarski posiada jakiekolwiek upoważnienia, by działać w imieniu burmistrza. Przecież właśnie dlatego zatrudnia się zastępcę. Zapytałem burmistrza o zakres obowiązków jego zastępcy, sekretarza miasta oraz asystenta oraz o przyznane tym osobom upoważnienia. Co odpisał Kosiarski możecie zobaczyć poniżej.

Jak widać burmistrz skrzętnie unika odpowiedzi na temat upoważnień udzielonych swojemu zastępcy. Dlatego podczas środowej sesji rady miejskiej dopytałem burmistrza w tym temacie, żądając jednoznacznej odpowiedzi. Odpowiedzi burmistrza możecie posłuchać poniżej.

upowaznienia-dla-zastepcy-burmistrza

Okazuje się, że zastępca burmistrza może go tak naprawdę zastępować jedynie w zakresie działalności faktycznej, a więc otwierać wystawy, wręczać nagrody, brać udział w happeningach, otwierać place zabaw, jeździć na konferencje i spotkania. Nie może za to wydawać decyzji administracyjnych, prowadzić spraw gminy, kierować urzędem czy składać oświadczeń woli w imieniu gminy w zakresie zarządu mieniem. A żeby przekonać się czym tak naprawdę zajmuje się prawa (a może lewa) ręka Kosiarskiego wystarczy wejść do BiPu urzędu miasta w zakładkę burmistrz/Informacje i sprawozdania przedkładane Radzie i przejrzeć pierwsze lepsze sprawozdanie. Analiza dotychczasowej działalności zastępcy burmistrza sprowadza się tak naprawdę do uczestniczenia w konkursach, wystawach, konferencjach, spotkaniach i uroczystościach.

Warto sobie odpowiedzieć na pytanie, czy wykonywanie tego typu zadań wymaga powoływania zastępcy burmistrza? Czy po to jakikolwiek piastun organu administracji publicznej powołuje sobie zastępce, aby ten chodził za niego otwierać wystawy w CK? Dodam tylko, że jak się zapewne domyślacie wynagrodzenie zastępcy burmistrza należy z racji funkcji do najwyższych w urzędzie miejskim. W tej sytuacji rodzi się pytanie dlaczego Kosiarski nie przyznał Leszkowi Włodarskiemu żadnego upoważnienia? Czy czeka, aż zastępca nauczy się pełnionej przez siebie funkcji czy może zwyczajnie jeszcze mu do końca nie ufa, by powierzyć mu pełen zakres upoważnień do kierowania urzędem. Odpowiedź zapewne poznamy bliżej wyborów. Tymczasem ocenę pozostawiań Państwu.

P.S. Przez kilka miesięcy urzędnicy zapomnieli nawet na stronie internetowej urzędu umieścić informację o zastępcy burmistrza w zakładce kierownictwo urzędu. Dopiero po złożeniu przeze mnie interpelacji i zwróceniu uwagi na ten fakt przypomnieli sobie, że zastępca burmistrza Łęcznej jednak funkcjonuje.



Zamiast ścieżki do szpitala bloki socjalne/komunalne i supermarket?

14 04 2016

Zapewne wielu z Was idąc po błotnistej ścieżce do szpitala zadało sobie pytanie - jakie jest przeznaczenie tego terenu i dlaczego burmistrz od lat blokuje powstanie w tym miejscu chodnika. W tej sprawie miejski urząd od lat milczał, od czasu do czasu jedynie kłamiąc, że teren ten jest terenem prywatnym. Powoli jednak rozwiewają się wszelkie niejasności ze względu na postępujące prace nad studium uwarunkowań i kierunków zagospodarowania gminy oraz planem zagospodarowania. Dlatego dzisiaj podczas publicznej dyskusji na temat studium zadałem m.in. pytania o przeznaczenie terenów pomiędzy szpitalem a ul. Jaśminową. Odpowiedzi można posłuchać poniżej. Niestety nagranie jest słabej jakości.

bloki-socjalne-zamiast-sciezki-do-szpitala-AUDIO

Okazuje się, że tereny przez które przebiega obecna ścieżka do szpitala przeznaczone mają być w nowym studium oraz planie zagospodarowania przestrzennego pod budownictwo wielorodzinne z usługami towarzyszącymi. Jakimi? Tego nie wiadomo. Być może będzie to określone w miejscowym planie. Urzędnicy potwierdzili natomiast, że tereny te są własnością gminy. Przy okazji okazało się, że gmina ma w planach budowę na tym terenie bloku/bloków komunalnych/socjalnych. I co wy na to? Oczywiście nie jest wykluczone, że gmina nie sprzeda tego terenu inwestorowi prywatnemu.

Od lat przewidywaliśmy, że teren ten będzie przeznaczony pod różnego rodzaju usługi, jednakże co do bloków komunalnych przyznaje, że tym razem Kosiarski mnie zaskoczył. Myślę, że równie zaskoczeni mogą być mieszkańcy ul. Jaśminowej. Czy według Was budownictwo komunalne na tym terenie to dobre rozwiązanie?



Kosiarski a obrona kopalni

5 04 2016

Nawet bezczelność powinna mieć granice.

Nie tak przecież dawno, bo w połowie 2015 r. podczas sesji rady miejskiej, Kosiarski został zapytany przez radnego Sebastiana Pawlaka, czy łęczyński urząd ma jakiś plan działania związany z złą sytuacją kopalni w Bogdance. Chodziło o zmniejszony popyt na węgiel i cięcia kosztów w spółce, co odbiło się to przede wszystkim na załodze, która traciła miejsca pracy. W odpowiedzi stwierdził on m.in. że „problemy kopalni, to problemy kopalni”.

Niewiele później, podczas kolejnej sesji Rada Miejska w Łęcznej z inicjatywy Klubu Radnych Lepsza Łęczna przegłosowała stanowisko wyrażające solidarność z pracownikami oraz ich rodzinami. Wtedy Kosiarski głosu nie zabrał. Nie przyłączył się też do stanowiska Rady Miejskiej.

Dzisiaj ramie w ramie z działaczami PSL-u staje w obronie kopalni, pomimo, że żadne decyzje w sprawie tej spółki nie zapadły, a jedynie zamieszania wokół kopalni narobił niedorzecznik z urzędu. Po co więc straszyć mieszkańców powiatu? Lepiej byłoby żeby dobry gospodarz zajął się w końcu miastem, bo póki co musi kłamać i przypisywać sobie nie swoje zasługi - planowany remont ul. Krasnystawskiej. Mógłby się też w końcu zdecydować czy problemy kopalni to problemy kopalni czy jednak jest to szerszy problem. Bo bardzo szybko w tej kwestii zmienia zdanie. Może to kwestia tego obok kogo usiądzie na konferencji prasowej lub obok czyjego podpisu znajdzie się jego własny.

Ratowanie śląskich kopalni kosztem kopalni Bogdanka to koszmarny pomysł, któremu trzeba się przeciwstawiać, jednak póki co nic złego się nie dzieje oprócz kolejnego mieszania w tej sprawie z udziałem burmistrza Łęcznej i osób z nim związanych.



Wesołych Świąt

25 03 2016



Burmistrzu pozwól decydować mieszkańcom!

22 03 2016

Jest jeszcze czas, aby zaproponować mieszkańcom uczciwe rozwiązania, a więc możliwość wyboru pomiędzy instalacjami solarnymi i fotowoltaicznymi oraz jasną informację, co do wysokości ponoszonych w związku z montażem takich instalacji kosztów. Pozwólmy zadecydować mieszkańcom - zaapelowałem kilka dni temu do burmistrza Kosiarskiego. Nie można nikomu narzucać swojej woli, nawet jeśli ma się przekonanie o słuszności swoich propozycji. Jako osoba pamiętająca czasy PRL-u burmistrz doskonale wie, że narzucanie komuś własnego zdania lub woli zazwyczaj skutkować będzie zdecydowanym oporem. Pytanie tylko czy to rozumie.

18 marca minął termin składania przez mieszkańców ankiet deklarujących chęć montażu instalacji fotowoltaicznej. Już niebawem dowiemy się ile osób złożyło ankiety, jednak jeszcze tydzień temu było to ledwie kilkunastu mieszkańców. Dla większości zainteresowanych zaporowa okazała się cena i warunki zaproponowane przez burmistrza Kosiarskiego, który nie dał mieszkańcom możliwości decydowania o wyborze najlepszej dla nich instalacji wykorzystującej energię słoneczną. Mieszkańcy chcą, aby gmina wnioskowała o dofinansowanie na montaż instalacji solarnych, które są 4-5 razy tańsze niż zaproponowana przez burmistrza fotowoltaika. Warto przypomnieć, że solary to koszt około 2 tys. zł, a fotowoltaika zgodnie z propozycją Kosiarskiego kosztowałaby około 9 tys. zł brutto. Mieszkańców zniechęciły też koszty ekspertyz i dokumentacji technicznej, którymi gmina miałaby obciążyć mieszkańców.

Co dalej z instalacjami wykorzystującymi energię słoneczną w Łęcznej? Zapewne dowiemy się tego w ciągu najbliższych dni. Burmistrz ciągle jeszcze ma czas, aby wycofać się z nietrafionego pomysłu i pozwolić, aby to mieszkańcy zdecydowali jaką instalację słoneczną chcą mieć na dachu swojego domu. Kosiarski widocznie zapomniał, że to on powinien spełniać wolę mieszkańców, a nie tym mieszkańcom swoją wolę narzucać lub blokować im rozwiązania będące już powoli standardem w innych gminach.  Liczę, że burmistrz odpowie pozytywnie na mój apel, co spowoduje, że mieszkańcy będą mogli skorzystać z dofinansowania na instalacje takie, które sami wybiorą. Oby tylko refleksja nie przyszła wtedy, gdy już nie będzie możliwości wnioskowania przez gminę o dofinansowanie.



Co widzi miejski monitoring?

16 03 2016

Miejski monitoring z roku na rok się rozrasta i swoim zasięgiem obejmuje kolejne obszary miasta. Jednak zapewne każdy z was zastanawiał się jak jest z jego skutecznością i jakie wykroczenia, tudzież przestępstwa dzięki niemu zostały wykryte. Od jakiegoś czasu docierały do mnie sygnały od mieszkańców, że ze skutecznością monitoringu nie jest najlepiej, a jeżeli już coś dzięki niemu zostaje wykryte to jest to źle zaparkowany samochód.

Nie tak dawno przecież na temat monitoringu miejskiego wypowiedziała się Najwyższa Izba Kontroli, która to stwierdziła że: „W Łęcznej na ogólną liczbę 1.327 zaobserwowanych zdarzeń złożyły się m.in. trzy zdarzenia w ruchu drogowym i 1.219 (92%) nieprawidłowego parkowania, o których informacje były przekazywane Straży Miejskiej. Ponad 90% zdarzeń zostało zarejestrowanych przez jedną z siedmiu działających kamer”. Innymi zarzutami NIK-u wobec monitoringu były m.in. odtwarzanie programów telewizyjnych, brak obsługi w godzinach nocnych, jakość obrazu uniemożliwiająca rozpoznanie sprawców przestępstw. Szerzej można przeczytać o tym TUTAJ i TUTAJ.

Dlatego w związku z rozbudową monitoringu i utrzymaniem tej tendencji w kolejnych latach zadałem burmistrzowi Łęcznej następujące pytania:

  • Ile interwencji zostało przeprowadzonych przez straż miejską dzięki wykryciu zdarzenia lub sprawcy przez miejski monitoring w czasie od 1 stycznia 2015 r. do 15 marca 2016 r.?
  • Ile razy w latach 2010 – 2015 policja, inne służby mundurowe, a także inne podmioty wnioskowały o materiał z kamer monitoringu miejskiego oraz ile razy taki materiał został tym pomiotom udostępniony, a ile razy odmówiono udostępnienia? Proszę również o podanie przyczyn takiej odmowy.
  • Ile razy w latach 2010 – 2015 nagranie z monitoringu miejskiego przyczyniło się do ustalenia wykroczeń oraz przestępstw z pominięciem zdarzeń związanych z nieprawidłowym parkowaniem oraz łamaniem przepisów ruchu drogowego, tj. np. niedostosowanie się do zakazu wjazdu, zakazu ruchu, zakazu zatrzymywania się i postoju, itp.
  • Jaki jest średni koszt zakupu jednej kamery monitoringu miejskiego?

Za dwa tygodnie okaże się czy miejski monitoring służy do wyłapywania źle zaparkowanych aut czy może też pomaga policji w ujęciu sprawców poważniejszych czynów niedozwolonych. Zobaczymy, czy w ogóle jakieś podmioty korzystają z zapisów monitoringu. Pamiętać należy, że monitoring obsługiwany jest przez łęczyńską straż miejską.



Fotowoltaiczne mydlenie oczu przez Urząd Miejski

7 03 2016

Zamiast oczekiwanych przez mieszkańców solarów za kwotę około 2 tys. zł ma być fotowoltaika za…, no właśnie. Dokładnie nie wiadomo, ale będzie to około 9 - 10 tys zł brutto. Oprócz tego wiele niedomówień, unikania odpowiedzi i jedna wymówka - “jeszcze nic nie wiadomo, niczego do końca nie jesteśmy pewni”. Taki przekaz otrzymali dzisiaj mieszkańcy Gminy Łęczna na spotkaniu zorganizowanym przez burmistrza w sprawie odnawialnych źródeł energii i uczestnictwa gminy w takim projekcie.

Nie od dzisiaj wiemy, że zainteresowanie solarami i fotowoltaiką jest w Łęcznej bardzo duże. Na spotkaniu pojawiło się około 200 osób. Jak możecie się domyślać, organizator spotkania Teodor Kosiarski zlekceważył mieszkańców i nie “zaszczycił” ich swoją obecnością. Urząd reprezentowali: asystent burmistrza wraz z wiceburmistrzem.

Spotkanie od początku miało swoją tezę. Solary są złe, a droga fotowoltaika dobra. Szkoda tylko, że porównywalne koszty obu instalacji bardzo się różnią i właśnie ten aspekt najbardziej zirytował większość obecnych na spotkaniu mieszkańców, którzy jak dało się słyszeć zrezygnują z uczestnictwa w projekcie ze względu na wysokie koszty instalacji fotowoltaicznej. Jak się okazało przybyli mieszkańcy byli zainteresowani instalacjami solarnymi, których koszt to około 2 tys zł po stronie mieszkańca. Zamiast tego usłyszeli, że nie mają wyboru i albo fotowoltaika za prawie 10 tys zł albo nic. Dlaczego nie solary? “Nie będziemy się cofać” - stwierdził przedstawiciel urzędu. Czy tylko mi się wydaje, że w poruszanej kwestii nasza gmina ma sporo do nadrobienia?

Wątpliwości mieszkańców budziły również wymyślone przez Urząd Miejski dodatkowe koszty: wykonanie ekspertyzy stwierdzającej czy dach nadaje się do montażu instalacji - 100 zł i wykonanie dokumentacji technicznej - 500 zł. Gdy zapytałem asystenta burmistrza skąd wzięły się te koszty i dlaczego nie ma ich w innych gminach, nie uzyskałem odpowiedzi. No chyba że za taką uznać twierdzenia, że “nikt tego nie wykona charytatywnie”. Tymczasem w innych gminach mieszkańcy za to nie płacą. Jest tak np. w Garbowie lub w Uścimowie. Żeby było “ciekawiej” w momencie gdy ekspertyza wypadnie niekorzystnie i nie będziemy mogli uczestniczyć w projekcie, wspomniane 100 zł przepada. Takie rzeczy tylko w Łęcznej.

Okazało się także, że całkowity koszt instalacji po stronie mieszkańca wcale nie wyniesie 7 tys zł, ponieważ do tego należy doliczyć 8 % VATu jeżeli instalacja będzie zamontowana na budynku mieszkalnym lub 23 % VATu jeżeli instalację zamontujemy np. na dachu stodoły, garażu, budynku gospodarczego, itp. Do całości kosztów należy także doliczyć koszt wspomnianej ekspertyzy i dokumentacji technicznej. I dzięki temu koszt wzrasta już prawie do 10 tys zł. Zapytałem więc jak to możliwe, że w pobliskim Uścimowie, gdzie gmina jest na tym samym etapie zbierania wniosków do projektu koszt 3 KWp instalacji fotowoltaicznej po stronie mieszkańca ma wynieść 6 458 zł brutto, czyli prawie 40% mniej niż w Łęcznej. Oczywiście o żadnych dodatkowych kosztach dla mieszkańca (ekspertyzy) nie ma w informacjach mowy. Dodatkowo możemy wybrać czy chcemy mieć solary czy fotowoltaikę w systemie otwartym czy zamkniętym. W Łęcznej to burmistrz zdecydował za mieszkańców, wybierając de facto wariant najdroższy. Celowo?

Szalę przeważyła informacja o tym, że energia z instalacji fotowoltaicznej może być wykorzystywana wyłącznie na potrzeby gospodarstwa domowego w budynku mieszkalnym, a nadwyżka wprowadzana do sieci energetycznej. W budynkach dla wskazanej lokalizacji paneli nie może być prowadzona żadna działalność gospodarcza oraz działalność rolnicza.

Po usłyszeniu tych wszystkich informacji mieszkańcy zaczęli opuszczać salę nie kryjąc irytacji. Trudno się dziwić, skoro sąsiad w Puchaczowie może za niecałe 2 tys zł uzyskać instalację solarną, bez żadnych dodatkowych, ukrytych kosztów i wyszukiwania problemów, a w Łęcznej możliwa jest jedynie fotowoltaika za kwotę 4-5 raza wyższą. Bardzo żałuje więc, że zabrakło włodarza, który wytłumaczyłby mieszkańcom dlaczego znowu w Łęcznej NIE DA SIĘ. Mam nieodparte wrażenie, że planem dobrego gospodarza było stworzenie takiej sytuacji w której mieszkańcy nie będą zainteresowani udziałem w projekcie. Warunki jakie zaproponował Urząd Miejski będą zapewne dla wielu mieszkańców nie do zaakceptowania. Myślę, że po dzisiejszym spotkaniu może być problem ze znalezieniem odpowiedniej liczby mieszkańców chętnych by przystąpić do projektu w takim kształcie. A przecież można było zrobić to normalnie, tak aby mieszkańcy mogli przy niewielkich nakładach finansowych korzystać z energii słonecznej. Ale jak zwykle Kosiarski postawił na swoim i zapewne znowu jedynie w Łęcznej tradycyjnie NIE DA SIĘ!



Będą pieniądze na fotowoltaikę? Kosiarski zmienił zdanie?

1 03 2016

Minął zaledwie tydzień od ostatniej sesji rady miejskiej, na której ponownie poruszyłem temat przyszłości instalacji solarnych i fotowoltaicznych w gminie Łęczna. Proponowałem, by przeprowadzić w tej sprawie konsultacje społeczne, by zobaczyć ile gospodarstw domowych byłoby chętnych na zamontowanie takich instalacji. Burmistrz ponownie wykazywał (mówiąc łagodnie) “sceptyczną” postawę. Choć kto go zna, ten wie, że jest zwyczajnie przeciwny tzw. odnawialnym źródłom energii. Pomimo, iż wszystkie gminy wokół Łęcznej uzyskały już na ten cel środki zewnętrzne, lub zaczynają się o nie starać, to burmistrz Łęcznej wymyśla coraz to nowe problemy i argumenty przeciwko tego typu rozwiązaniom. Poniżej posłuchacie odpowiedzi włodarza:

Przekonały Was te argumenty? Kosiarskiego też najwidoczniej nie przekonały! Dzisiaj na urzędowej (oficjalnej) stronie internetowej, pojawiła się informacja o spotkaniu informacyjnym w sprawie montażu instalacji fotowoltaicznych, które odbędzie się 7 marca 2016 r. o godz. 17.00 w sali gimnastycznej Gimnazjum Nr 1 przy ul. Piłsudskiego 12.

Co spowodowało taki zwrot wydarzeń? Jestem przekonany, że przyczyną tego stanu rzeczy jest fakt nagłośnienia tematu przez nieurzędowe media (oprócz LLE24.pl, temat podniosła również Wspólnota Łęczyńska), a co za tym idzie mieszkańcy mogli się dowiedzieć, kto w Łęcznej do tej pory blokował pozyskanie dofinansowania dla instalacji solarnych i fotowoltaicznych. Dlaczego gminy trzy razy biedniejsze od Łęcznej, mogą z powodzeniem pozyskiwać środki unijne na dofinansowanie paneli słonecznych, a w Łęcznej tradycyjnie NIE DA SIĘ!. Mieszkańcy to widzą i są żywo zainteresowani tym tematem. Tylko w lutym do radnych Lepszej Łęcznej zgłosiło się około 30 mieszkańców z pytaniami głównie o instalacje solarne i możliwość składania wniosków od dofinansowanie.

Od dawna wiemy, że nic tak dobrze nie działa na łęczyńską władzę jak presja ze strony mieszkańców. Jestem przekonany, że tak też będzie i w tym przypadku. Cieszę się, że rozpoczęcie dyskusji w tym temacie, spowodowało reakcję ze strony urzędu miejskiego. Chciałbym także aby nie skończyła się jedynie na spotkaniu informacyjnym. Ufam, że celem tego spotkania nie jest zniechęcenie mieszkańców do odnawialnych źródeł energii. Do sprawy oczywiście wrócę niebawem.



Solary i fotowoltaika nie dla Łęcznej?

6 02 2016

Instalacje solarne lub fotowoltaiczne stają się coraz bardziej popularne. Okoliczne gminy albo postarały się już o dofinansowanie na ten cel albo o takowe będą się starać. Panele słoneczne pojawiają się np. w gminie Puchaczów, Cyców czy całkiem niedaleko w Ostrowie Lubelskim. Mieszkańcy chętnie decydują się na ich montaż, szczególnie gdy dużą część kosztów dofinansowuje gmina. Tak dzieje się w wielu gminach. Oczywiście wśród nich nie znajdziecie Łęcznej.

W ostatnich tygodniach zaniepokojeni brakiem działań ze strony gminy mieszkańcy zwracali się do radnych Lepszej Łęcznej o możliwość dofinansowania tego typu instalacji również przez gminę Łęczna. Wbrew pozorom Łęczna to nie tylko bloki, ale również setki domów jednorodzinnych, mogących skorzystać z energii słonecznej.

Dlatego na wniosek mieszkańców, na ostatniej sesji Rady Miejskiej zapytałem burmistrza czy nasza gmina zamierza starać się o dofinansowanie do instalacji solarnych lub fotowoltaicznych. Co odpowiedział włodarz możecie posłuchać poniżej:

solary-i-fotowoltaika odpowiedź burmistrza

Nie jestem zaskoczony tego typu wypowiedzią burmistrza ze względu na fakt, że przez kilka lat wielokrotnie podczas sesji rady wypowiadał się dość nieprzychylnie o tzw. odnawialnych źródłach energii. Jak widać inni włodarze okolicznych gmin nie do końca podzielają jego pogląd. Nie chcąc wypowiadać się o szczegółach technicznych i opiniach na temat w/w instalacji uważam, że gospodarz gminy nie powinien kierować się jedynie własną wizją i światopoglądem w zarządzaniu tą gminą. To mieszkańcy powinni zdecydować czy chcą wydać pieniądze i korzystać z instalacji solarnych/fotowoltaicznych czy nie. A w Łęcznej nie zrobiono nawet w tym temacie żadnych konsultacji społecznych, by poznać zdanie mieszkańców. Patrząc jednak na ilość domów wyposażonych w taki instalacje wydaje się, że mieszkańcy chętnie skorzystaliby z tego typu rozwiązań. Do gminy należy jednak danie im szansy i postaranie się o środki zewnętrzne na tego typu cel. Pragnę też uspokoić burmistrza jeśli chodzi o przeróbki instalacji przez mieszkańców, o których wspomniał w swojej wypowiedzi. Chyba dla każdego naturalne jest, że wszelkie “majstrowanie” przy urządzeniu będącym na gwarancji równa się jej utracie.

O jakich kwotach mowa i ile dofinansowania dostały gminy woj. lubelskiego przykładowo w 2014 r (źr. Dziennik Wschodni):

  • Gmina Jabłonna - 4,11 mln zł (dofinansowanie unijne - 3,5 mln zł)
  • Gmina Garbów - 6,49 mln zł (5,52 mln zł)
  • Gmina Hanna- 2,92 mln zł (2,48 mln zł)
  • Gmina Janowiec - 4 mln zł (3,4 mln zł)
  • Gmina Konstantynów - 14,24 mln zł (12,11 mln zł)
  • Gmina Kraśnik - 6,9 mln zł (5,9 mln zł)
  • Miasto Terespol - 4,7 mln zł (4 mln zł)
  • Gmina Puchaczów - 5,5 mln zł (4,7 mln zł)
  • Gmina Siemień - 3,6 mln zł (3 mln zł)

Mam nadzieję, że temat nie będzie kolejnym dowodem na to, że w Łęcznej się nie da, a po sąsiedzku jak najbardziej, bo i tak wielu mieszkańców woli wyprowadzić się 5 km dalej do Gminy Puchaczów, tam kupić działkę, wybudować dom, tam płacić podatki i korzystać z tamtejszej infrastruktury. To powinno już dawno dać burmistrzowi do myślenia. Jeżeli nie szkoda burmistrzowi utrzymywać straż miejską pochłaniającą 500 tys. zł rocznie to podobna kwota bez problemu powinna się znaleźć na wkład własny do projektu, dzięki któremu mieszkańcy dostaną dofinansowanie do zakupu i montażu instalacji solarnych lub fotowoltaicznych.

Do tematu na pewno wrócę za kilka tygodni i mam nadzieję, że miejscy urzędnicy zrobią w tym temacie coś więcej niż tylko bierne przyglądanie się i szukanie coraz to nowych krytycznych opinii na ten temat. Panie astystencie Krzysiak czas pozyskać jakieś fundusze dla gminy, bo na razie słabiutko…



Lepsza Łęczna: Autor wąsatego bloga nominowany przez Wspólnotę. Oddaj głos!

12 01 2016

Szanowni! Niezmiernie miło jest nam poinformować Was o tym, że tygodnik Wspólnota Łęczyńska nominował twórcę bloga LLE24.pl i naszego kolegę Łukasza “Bartola” Siegiedę do nagrody “Człowiek Roku 2015 Powiatu Łęczyńskiego”. “Za ostrość spojrzenia na bieg miejskich spraw. Za zasługi dla transparentności życia publicznego. Za pasję, odwagę, bezkompromisowość i - niełatwą przecież rolę osoby niewygodnej.” - czytamy w uzasadnieniu dla tej nominacji, napisanym przez Wspólnotę.

Czytelnikom wąsatego bloga, Łukasza nie trzeba przedstawiać. To on od kilku lat, codziennie patrzy na ręce łęczyńskim urzędnikom i udowadnia, że każda złotówka wydana przez administracje publiczną jest jawna i mieszkańcy mają prawo o niej wiedzieć. Gdyby nie wąsaty blog wiele urzędowych patologii, nigdy nie ujrzałoby światła dziennego, ponieważ media powiązane z urzędem z oczywistych powodów nie poruszają niewygodnych tematów.

Łukasz znalazł się w gronie 7 nominowanych. Oprócz niego w plebiscycie Wspólnoty udział biorą: Martyna Łabędzka (wolontariuszka), Bogusław Szwed (emerytowany lekarz, społecznik), Grzegorz Bonin (piłkarz Górnika), Tomasz Żuraw (trener zapaśników), Konrad Płaza (zawodnik i trener MMA) oraz Eugeniusz Misiewicz (dyrektor CK).

A teraz najważniejsze, czyli jak głosować. Mamy 2 sposoby:

1) wysłanie SMS o treści WSP.LECZNA.5 pod nr 72051

2) dostarczenie wypełnionego kuponu z gazety do redakcji Wspólnoty

Głosowanie trwa do 17 lutego do godziny 12-tej.
Zapraszamy i gorąco namawiamy do oddawania głosów na Łukasza, bo tak naprawdę wszyscy jesteśmy Bartolami.



Budżet 2016: Lepsza Łęczna realizuje program [Audio]

5 01 2016

W żadnym wypadku budżet idealny ale nie jest też tragiczny. To bardzo ważne, że znalazły się w nim wnioski i punkty z programu Lepszej Łęcznej dzięki czemu możemy ten program realizować - mówiłem w imieniu klubu radnych Lepszej Łęcznej podczas sesji 30 grudnia 2015 r., podczas której Rada Miejska uchwaliła budżet Gminy Łęczna na 2016 rok.

Oceniliśmy budżet jako “średni”. Zabrakło w nim wielu drobnych, niewymagających milionowych nakładów wniosków mieszkańców. Martwi też wzrastający dług miasta, który nie powinien już rosnąć. Będzie to trudne w kontekście planów burmistrza dotyczących rewitalizacji Starego Miasta za kilkadziesiąt milionów złotych (mówiło się nawet o 30 mln zł). Nie zgadzaliśmy się ze wszystkimi zapisami znajdującymi się w tym budżecie, czego daliśmy wyraz, zgłaszając wnioski o jego zmianę. W tym miejscu warto odnotować, że przeszedł wniosek o utwardzenie parkingu przy ul. Wojska Polskiego na skrzyżowaniu z ul. Bogdanowicza. Jest to miejsce gdzie po każdym deszczu mieszkańcy toną w błocie, próbując przedostać się do samochodów. Wcześniej przeszedł także wniosek o remont ul. Spacerowej. Jak możecie się domyślać, burmistrz był przeciwny jakimkolwiek zmianom w budżecie nie licząc się tradycyjnie z opinią mieszkańców. Wiadomo, własna wizja ponad wszystko.

Zaapelowałem także do przedstawicieli spółdzielni mieszkaniowych “Batory” i “Wspólnota”, aby dla dobra mieszkańców, przy okazji remontu ul. Spacerowej porozumieli się z urzędem miejskim w kwestii powstania jak największej ilości miejsc parkingowych. Mam nadzieję, że takie osoby jak Bogusław Góral, Krystyna Borkowska czy Roman Cholewa - członkowie Rady Nadzorczej SM “Batory” nie będą mieli z tym problemu.

Zwróciłem uwagę, że należy dążyć do zrównoważonego rozwoju wszystkich części gminy, aby nie dochodziło do sytuacji, w której na jedną z części gminy wydajemy kilkadziesiąt milionów zł, a gdzie indziej radni muszą praktycznie zmuszać burmistrza do zmian w budżecie gminy i szukać pieniędzy po całym budżecie, by znaleźć np. 300 tys. zł na remont ul. Spacerowej.

Oczywiście uchwalenie budżetu to jedynie połowa drogi. Równie ważne będzie jego wykonanie i tego będziemy bardzo skrupulatnie pilnować. Będziemy pilnować, by to wykonywanie odbywało się zgodnie z prawem RP a nie własnymi zwyczajami i teoriami burmistrza, jak to bywało w przeszłości.

Mimo, iż niezgadzamy się z niektórymi zapisami tego budżetu, to jednak realizacja programu Lepszej Łęcznej jest dla nas najważniejsza i dlatego nie zagłosowaliśmy przeciwko budżetowi Łęcznej na rok 2016, a w większości go poparliśmy. Nagranie mojego wystąpienia poniżej:

Fijalkowski-o-budzecie-2016

To, że budżet nie został przyjęty jednogłośnie widocznie nie spodobało się burmistrzowi Kosiarskiemu, który jak to zwykle bywa nie dość, że prowokuje konflikty, to tym razem ponownie odpowiednio ocenił kilka tysięcy mieszkańców Gminy Łęczna, którzy głosowali w wyborach na kandydatów Lepszej Łęcznej. Nie zabrakło także oceny całej Rady Miejskiej i jej roli w samorządzie. Posłuchajcie sami:

Kosiarski-odpowiada-Fijalkowskiemu

Wyjaśniłem więc burmistrzowi, że to, że chciałby rządzić jak car może pozostać póki co w sferze jego skrytych marzeń. Tradycyjnie w takich chwilach “uruchamia się bezpiecznik” w postaci Krystyny Borkowskiej, która bardzo chętnie przerywa opozycji, podczas gdy burmistrz może obrażać wszystkich na prawo i lewo. Nagranie poniżej:

odpowiedz-Fijalkowskiego

Do budżetu odnieśli się także radni koalicji w tym sama Krystyna Borkowska. Przemówienie to miało jednak na celu tłumaczenie finansowej polityki ratusza, czyli „jest jak jest, a jak jest - jest dobrze”. Znacznie ciekawsze było za to wystąpienie radnej Jadwigi Jaskułeckiej, którego możecie posłuchać poniżej:

Jaskulecka-o-budzecie-2016

Lepsza Łęczna nie zamierza przeszkadzać burmistrzowi w wykonaniu tego budżetu. Będziemy jednak bardzo skrupulatnie kontrolować to wykonanie, szczególnie jeśli chodzi o inwestycje, które przed uchwaleniem tego budżetu były przez burmistrza oceniane jako niepotrzebne, zbędne i nietrafione. To nic nowego, ponieważ nie od dziś wiadomo, że wizja burmistrza nie do końca pokrywa się z potrzebami mieszkańców Gminy Łęczna.



Informator Lepszej Łęcznej od dziś w waszych skrzynkach

17 12 2015

Już dziś w swoich skrzynkach na listy możecie znaleźć Informator Lepszej Łęcznej. Zgodnie z obietnicą kolejna garść informacji o naszych działaniach, inicjatywach oraz o poczynaniach łęczyńskiej władzy. W urzędowych mediach o tym nie przeczytacie. Piszemy jak jest naprawdę, a nie jak każe pisać burmistrz.

Co znajdziecie w Informatorze?

Między innymi: podsumowanie pierwszego roku kadencji 2014 - 2018 w wykonaniu przedstawicieli Lepszej Łęcznej, informację nt. “prostowania” sprawy diety Krystyny Borkowskiej, o urzędniku posiadającym firmę i pracującym na zleceniu urzędu, o kolejnej udanej rekrutacji w jednostkach organizacyjnych gminy, o tym kogo kryje burmistrz Kosiarski, o inicjatywach radnych Lepszej Łęcznej i co najważniejsze życzenia od radnych Lepszej Łęcznej dla wszystkich Państwa z okazji zbliżających się Świąt Bożego Narodzenia oraz Nowego Roku.

Informator możecie pobrać także elektronicznie klikając w obrazek poniżej. Miłej lektury :)




Burmistrz ulega radnym. Będzie remont ul. Spacerowej?

3 12 2015

Nie uwierzycie!  Po raz pierwszy od wielu lat radni koalicji nie przyklepali ślepo projektu budżetu gminy zaproponowanego przez burmistrza. Razem z radnymi Lepszej Łęcznej wymusili na burmistrzu zmianę projektu budżetu i wprowadzenie zadania: Remont ul. Spacerowej, którego pierwotnie nie było. Ale od początku.

Dzisiejsze posiedzenie Komisji Finansów z przewodniczącymi innych komisji stałych Rady Miejskiej śmiało można nazwać historycznym i wyjątkowym. O remont ul. Spacerowej wnioskowali zarówno radni Lepszej Łęcznej oraz radni koalicji. Mieszkańcy czekają na remont tej ulicy już prawie 8 lat (projekt przebudowy czeka na realizację od 2008 r.). Jako, że burmistrz nie przewidział remontu ul. Spacerowej w tegorocznym budżecie radni zaczęli zgłaszać wnioski o zmianę projektu budżetu i wprowadzenie tego zadania. Takie wnioski złożyła zarówno komisja Finansów jak i Rewizyjna.

Co ciekawe w toku dyskusji sam burmistrz zaproponował, że wprowadzi do budżetu takie zadanie, na razie z minimalną kwotą, a w czerwcu 2016 r. znajdzie pieniądze i zadanie wykona. Poprosił też, aby nie przesuwać pieniędzy z innych zadań - kilkukrotnie podkreślił, że słowa dotrzyma.

Radni najwidoczniej nie do końca dali wiarę tym zapewnieniom i ku powszechnemu zdziwieniu pojawił się wniosek Krystyny Borkowskiej, aby wykonać remont ul. Spacerowej za kwotę 300 000 zł, a pieniądze pozyskać z przebudowy ul. Pasternik (100 tys. zł) i z budżetów szkół oraz niepublicznych przedszkoli (200 tys. zł). Z tym jednak zastrzeżeniem, że przesunięte pieniądze zostaną uzupełnione z oszczędności lub nadwyżki budżetowej.

Pomimo  kompromisowej propozycji burmistrz pozostawał nieugięty i optował za swoim wnioskiem. W głosowaniu zwyciężyła propozycja przewodniczącej. Dziewięciu radnych uczestniczących w  komisji poparło remont ul. Spacerowej (jedyne co różniło radnych w tym głosowaniu, to pomysł skąd wziąć pieniądze).

Dziś można powiedzieć, że nareszcie radni koalicji wznieśli się ponad podziały, czego skutkiem była zarówno publiczna deklaracja burmistrza Kosiarskiego, że wyremontuje ul. Spacerową oraz przegłosowanie przez komisję finansów zmiany projektu budżetu. Da się? Jednak nie byłoby to możliwe, gdyby nie postawa radnego Jana Skibińskiego i radnej Elżbiety Korszli, którzy razem z radnymi Lepszej Łęcznej stanowczo i nieustępliwie walczyli o remont tej ulicy.

Jak widać, wystarczy jedynie chcieć działać dla dobra mieszkańców. Teraz poczekamy kilka dni na decyzję burmistrza Kosiarskiego czy wprowadzi wniosek komisji do budżetu. Gdyby mimo swojej deklaracji tego nie zrobił, wniosek stanie na sesji i zadecyduje większość. Mam jednak nadzieję, że ani burmistrz, ani radni koalicji nie wycofają się ze swoich deklaracji i poparcia dla wniosku o remont ul. Spacerowej.

Radni Lepszej Łęcznej będą głosowali za remontem ul. Spacerowej. Mam też nadzieję, że w remont ten włączą się również Spółdzielnie Mieszkaniowe (Batory i Wspólnota), aby wzdłuż ulicy powstały miejsca parkingowe (duża część terenu graniczącego z ulicą, należy właśnie do spółdzielni mieszkaniowych). Dzisiejsze posiedzenie komisji finansów pokazało dobitnie, że jak się chce działać dla dobra mieszkańców to naprawdę DA SIĘ, tylko trzeba patrzeć przez pryzmat dobra mieszkańca, a nie lojalności politycznej.



Ulgi za śmieci poczekają. Będzie nowy projekt.

5 11 2015

Uchwalenie ulg dla rodzin wielodzietnych w opłatach za śmieci będzie musiało chwilę poczekać. Klub radnych Lepszej Łęcznej wycofał z porządku obrad ostatniej sesji projekty uchwały w tej sprawie. Dla mieszkańców nie oznacza to jednak żadnej zmiany, ponieważ nowy projekt będzie obowiązywał również od 1 stycznia 2016 r.

Dlaczego wycofaliśmy projekt? Kilka dni po złożeniu naszego projektu uchwały doszło do nowelizacji ustawy o utrzymaniu czystości i porządku w gminach. W jej efekcie gminy będą mogły podjąć uchwałę dającą ulgi całościowe lub częściowe w opłatach za wywóz śmieci dla dużych rodzin, zgodnie z definicją zawartą w ustawie o Karcie Dużej Rodziny, czyli z co najmniej trójką dzieci. Dodatkowo dzień przed sesją zaproszony na komisję bezpieczeństwa i zdrowia burmistrz dobitnie stwierdził, że ani on, ani jego radni nie poprą naszego projektu uchwały i lepiej żebyśmy go wycofali. Obiecał natomiast przygotować nowy projekt już na podstawie znowelizowanej ustawy, który tak samo jak projekt Lepszej Łęcznej będzie obowiązywał od 1 stycznia nowego roku. Burmistrz stwierdził także, że może oddać inicjatywę Lepszej Łęcznej w tej materii. Trzymamy więc za słowo i deklarujemy, że poprzemy każdy dobry projekty uchwały przyznający ulgi dla rodzin wielodzietnych w opłatach za śmieci. Lepsza Łęczna nie ma problemu z tym kto składa projekt. Dla nas liczy się finalny efekt, czyli to czy służy on mieszkańcom. Dobre projekty zawsze poprzemy, natomiast dojeniu mieszkańców mówimy stanowcze NIE.

Zarzuty jakoby nasz projekt był kompromitujący należy schować pomiędzy urzędowe bajki. Każdy nasz projekt uchwały był przez burmistrza opiniowany zawsze negatywnie. Warto zaznaczyć, że projekt uchwały radnych Lepszej Łęcznej został uzgodniony i zaakceptowany przez radcę prawnego Rady Miejskiej. Chciałbym aby burmistrz o tym pamiętał zanim zacznie krytykować, bo w istocie krytykuje własnego pracownika. Mało tego, nie zobaczyliśmy do dzisiaj żadnych konkretnych wyliczeń, którymi straszył burmistrz, a osobiście prosiłem o takowe. Dlatego Panie burmistrzu proszę skupić się na nowym projekcie lub oddać tą inicjatywę Lepszej Łęcznej, a nie szukać powodów do konfliktów i zbędnych dyskusji. Radni Lepszej Łęcznej wycofując swój projekt pokazali, że zależy nam na ulgach dla mieszkańców, a nie konfliktach na sesjach.

Na koniec prawdziwa perełka. Już w najbliższy czwartek w niezaleznylublin.pl będę ponownie gościł u Jarosława Konowałka. Tym razem jednak moim adwersarzem będzie Teodor Kosiarski. Proszę nie przecierać oczu ze zdziwienia. Burmistrz w końcu przyjął zaproszenie i nareszcie będzie okazja żeby porozmawiać o Łęcznej i problemach jej mieszkańców w niezależnych mediach. Dyskusji w niewygodnym dla koalicji momencie nie przerwie już Krystyna Borkowska, a w tle nie usłyszymy akompaniamentu “klakierów”. A wiec zapraszam do oglądania. Czwartek godz. 14.00 www.niezaleznylublin.pl.



“U Rejtana” o łęczyńskiej drożyźnie i “dojeniu” mieszkańców

23 10 2015

Po roku znów gościłem u Jarosława Konowałka w programie “U Rejtana”. Tematem rozmowy była łęczyńska drożyzna i “dojenie” mieszkańców na przykładzie stawek opłat za śmieci oraz stawek za wodę i ścieki. Rozmawialiśmy również o projekcie uchwały autorstwa Lepszej Łęcznej dotyczącym ulg w opłatach za śmieci dla rodzin wielodzietnych, który będzie głosowany już w najbliższą środę.

Niestety ramy czasowe programu nie pozwoliły na rozmowę o większej liczbie przykładów “dojenia” mieszkańca przez łęczyńską władzę, takich jak: wysokie podatki i opłaty lokalne, nieudolnie działająca straż miejska kosztującą pół miliona złotych rocznie, budowa stacji paliw przez PGKiM następnie jej wydzierżawienie i zakup paliwa z prowizją, opłata adiacencka, nagrody dla prezesów PGKiM w uznaniu za podwyżki czy w końcu służalczość radnych burmistrza. Niestety wszystko to sprowadza się do tego, że Łęczna jest najdroższym do życia miastem w okolicy, a na pewno w powiecie. Radni Lepszej Łęcznej mówią zjawisku “dojenia” mieszkańca stanowcze NIE. Ale obejrzyjcie sami. Zapraszam.



Lepsza Łęczna słucha mieszkańców! Składamy Wasze wnioski budżetowe!

4 10 2015

Jak wszyscy doskonale wiemy, budżet obywatelski w formie zaproponowanej przez Kosiarskiego okazał się niewypałem. Sformalizowana i skomplikowana procedura, w której o wnioskach zamiast mieszkańców, decydują rady osiedli (nierzadko ludzie Kosiarskiego) - To nie mogło się udać. W związku z tym radni Lepszej Łęcznej na początku września zebrali pomysły mieszkańców, by zgłosić je do przyszłorocznego budżetu gminy. Bez zbędnych formalności, zbierania podpisów czy podawania konkretnych numerów działek, na jakich ma powstać dana inwestycja. Wystarczyło jedynie zgłosić swój pomysł. Formalnościami zajęli się radni. Różnica jest chyba oczywista?

Mieszkańcy przesłali kilkadziesiąt propozycji. Co prawda nie wszystkie dotyczyły zadań gminy, część należało zweryfikować lub doprecyzować. Ostatecznie radni Lepszej Łęcznej zgłosili 29 wniosków do budżetu gminy na 2016 rok. Oto one:

  • Modernizacja ul. Żabickiego
  • Modernizacja ul. Skarbka
  • Powstanie bibliotek plenerowych
  • Utwardzenie terenu przy ul. Wojska Polskiego służącego jako parking za pomocą płyty dziurawki
  • Zagospodarowanie parku miejskiego w Podzamczu
  • Adaptacja pomieszczeń w placówce oświatowej na potrzeby żłobka
  • Utwardzenie jednego lub dwóch dodatkowych rzędów parkingowych przy parkingu na ul. Wierzbowej
  • Remont ul. Spacerowej
  • Remont ul. Wiklinowej
  • Budowa parkingu w miejscu “Placu Cyrkowego” i udostępnienie bezpłatnie mieszkańcom
  • Kapitalny remont ul. Gwarków z budową zatok parkingowych
  • Rewitalizacja amfiteatru i wyrównanie boiska przylegającego do niego, zasadzenie drzew dających cień na placu zabaw przy ul. Staszica
  • Budowa przejść wyniesionych na ul. Szkolnej oraz ul. Świętoduskiej
  • Dokończenie modernizacji drogi nr 1051772 łączącej drogę 820 w Podzamczu
  • Przebudowa drogi w miejscowości Stara Wieś - Kolonia
  • Modernizacja i doposażenie placu zabaw na Os. Słoneczne
  • Modernizacja drogi w Ciechankach Łęczyńskich
  • Modernizacja ul. Cegielnianej
  • Przedłużenie ścieżki rowerowej od ul. Wyszyńskiego przez ul. Cegielnianą aż do Wieprza
  • Budowa ulic na Pasterniku (Onanowa, Pasternik, Nadrzecznej, Stadionowej)
  • Kapitalny remont parkingu samochodowego przy cmentarzu rzymsko-katolickim na Os. Niepodległości w Łęcznej
  • Modernizacja Placu Powstań Narodowych z terenem zielonym na Os. Niepodległości
  • Przebudowa ul. Obrońców Pokoju.

Wraz z sołtysem Podzamcza Pauliną Kamińską radni Lepszej Łęcznej złożyli ponadto wnioski w sprawie:

  • Modernizacja i doposażenie placu zabaw w parku miejskim przy Podzamczu na działce gminnej nr 2/11
  • Budowa siłowni na wolnym powietrzu na działce gminnej nr 2/11 w okolicy placu zabaw i boiska
  • Montaż sygnalizacji świetlnej ostrzegawczej nad przejściem dla pieszych pomiędzy Podzamczem a parkiem miejskim na drodze wojewódzkiej nr 813
  • Utwardzenie nawierzchni drogi gminnej nr 14 od nowo wyremontowanej drogi w Podzamczu, granicząca z działka nr 24/3
  • Utwardzenie nawierzchni drogi gminnej na działce nr 58
  • Modernizacja nawierzchni ścieżki w dolinie dinozaurów.

Sołtys Podzamcza dodatkowo złożyła jeszcze następujące wnioski:

  • Adaptacja pomieszczeń na świetlicę wiejską na działce nr 2/11 wraz z montażem alarmu i monitoringu
  • Zakup działki przy drodze gminnej w Podzamczu (przy najdłuższym nowo wyremontowanym odcinku) w celu budowy placu zabaw i boiska.

Teraz decyzja należy do burmistrza. Czy wpisze chociaż część z tych wniosków do budżetu gminy okaże się za kilka tygodni. Jeżeli tego nie zrobi radni Lepszej Łęcznej złożą większość z tych wniosków ponownie w grudniu, a o ich przyjęciu zadecydują wtedy radni. I zobaczymy czy radni burmistrza słuchają mieszkańców czy swojego mentora. O wynikach głosowań i informacji o przyjęciu, bądź odrzuceniu wniosków oczywiście Państwa poinformujemy.

By stworzyć budżet obywatelski należy jedynie słuchać mieszkańców, a nie tworzyć biurokratyczne procedury mające zniechęcić tychże mieszkańców do aktywności i zgłaszania swoich pomysłów.



Lepsza Łęczna proponuje ulgi w opłatach za śmieci dla rodzin wielodzietnych [projekt uchwały]

16 09 2015

Pomysł, aby łęczyńskich rodzin wielodzietnych nie obciążać nadmiernymi kosztami opłat za śmieci, radni Lepszej Łęcznej przedstawili już w 2012 r. podczas ustalania pierwotnych stawek opłat. Wtedy to głosami radnych koalicji, między innymi Krystyny Borkowskiej, Krzysztofa Matczuka, Jana Skibińskiego został odrzucony. Dziś wiemy, że mieszkańcy nadpłacają za śmieci około 400 000 zł rocznie!

Wobec powyższego radni Lepszej Łęcznej postanowili wrócić do pomysłu ulg dla rodzin wielodzietnych, które płacą w Łęcznej najwięcej za śmieci, ze względu na fakt, że przyjętą metodą naliczenia opłaty jest metoda „od każdego mieszkańca”.

Nasz projekt zakłada, że od gospodarstwa domowego liczącego cztery lub więcej osób opłata za śmieci nie przekroczy 56 zł miesięcznie w przypadku śmieci niesegregowanych lub 36 zł w przypadku śmieci zbieranych w sposób selektywny. Nie zmienia się zatem stawka opłaty, a jedynie wprowadzony zostałby jej górny pułap w postaci w/w kwot.

Projekt uchwały został już złożony i będzie procedowany na październikowej sesji rady (obecnie został poddany konsultacjom, do których nigdy nie zgłaszają się żadne podmioty). Mamy nadzieję, że tym razem radni koalicji wykażą się większą wrażliwością społeczną niż radni poprzedniej kadencji. Na takim rozwiązaniu nie stracą finanse gminy ze względu na ogromną nadwyżkę środków pochodzących z opłaty śmieciowej.

Oczywiście poinformujemy Państwa o wynikach głosowania i postawie poszczególnych radnych w tej sprawie.



Przewodnicząca uniemożliwiła przekazanie radnym informacji, a burmistrz zabrania urzędniczce przyjmowania pism

13 09 2015

Od dawna wiadomo, że zarówno Krystyna Borkowska jak i Teodor Kosiarski potrafią traktować gminę/urząd jako prywatny folwark, nie licząc się z żadnymi procedurami. Kolejny popis takich działań miał miejsce podczas ostatniej sesji Rady Miejskiej. Ale po kolei.

Jedna z mieszkanek Łęcznej (nauczyciel w SP nr 4) postanowiła poinformować radnych o tym, w jak skandaliczny sposób jest traktowana przez dyrektora placówki (Sławomira Winiarskiego) i nagłośnić sprawę na zeszłotygodniowej sesji. W związku z tym zaadresowała 21 kopert bezpośrednio do radnych i zostawiła je w biurze rady miejskiej w celu przekazania ich radnym w dniu obrad. Już na tym etapie zderzyła się z urzędową łęczyńską rzeczywistością, a mianowicie początkowo odmówiono jej przyjęcia pism dla radnych. Musiała na miejscu napisać pismo do przewodniczącej Borkowskiej, w którym zwróciła się z prośbą o przekazanie radnym pism właśnie w dniu sesji i włączenie jej sprawy do porządku obrad. Radni dowiedziawszy się o zaadresowanej do nich korespondencji próbowali w czasie sesji odebrać pisma, jednak bezskutecznie. Dopiero na koniec sesji przewodnicząca Borkowska poinformowała zebranych o korespondencji przeznaczonej dla radnych, twierdząc jednocześnie, że musi się sama najpierw z nią zapoznać i w tym momencie radnym jej nie przekaże. Nie tylko mnie wprawiło to w zdziwienie. Zażądałem więc od przewodniczącej wskazania podstawy prawnej, na podstawie której dopuściła się przetrzymania pism i nie wydania ich adresatom. Jak możecie się domyślać odpowiedzi nie uzyskałem. Poniżej zamieszczam nagranie audio całej sytuacji:

borkowska-przetrzymala-pisma-a-kosiarski-ustala-swoje-zasady-kancelaryjne

Jak to zwykle bywa pogrążającej się przewodniczącej na ratunek ruszył burmistrz. Zakazał urzędniczce w biurze rady przyjmować jakichkolwiek pism, tworząc tym samym swoje własne wytyczne. Zaraz po tym przewodnicząca zamknęła obrady.

Zapewne zapytacie dlaczego to takie ważne? Otóż mieszkanka chciała poinformować radnych o swojej sytuacji zawodowej jak najszybciej, bowiem w piątek miał decydować się jej los jako pracownika gminnej jednostki organizacyjnej. Czego więc bała się przewodnicząca? Efekt jednak osiągnęła - sprawa nie została na sesji poruszona. Następnego dnia po sesji udało mi się już bez problemu odebrać pismo.

Wróćmy jednak do nowej instrukcji kancelaryjnej - jak nazywają urzędnicy ratusza wypowiedź Kosiarskiego. Otóż zabronił on przyjmować jakichkolwiek pism w biurze rady miejskiej. Przekonałem się o tym dzień po sesji próbując złożyć na ręce przewodniczącej projekt uchwały na kolejną sesję rady. Odmówiła ona jednak wraz z urzędniczką jego przyjęcia. Zgodnie z nową instrukcją udałem się więc do ratusza, by tam złożyć dokumenty. Jakież było zdziwienie urzędniczek na fakt, że właśnie w ratuszu chce złożyć projekt uchwały do przewodniczącej rady. Oczywiście nic nie wiedziały o nowych zasadach ustalonych na sesji, ustnie przez ich szefa. Żeby było ciekawiej sam Kosiarski cyklicznie od lat składa swoje projekty uchwał właśnie do biura rady miejskiej na ręce przewodniczącego. Zapewne za kilka dni zrobi to ponownie. Mi jednak przyjęcia projektu w biurze rady odmówiono. Według ustawy o samorządzie gminnym oraz statutu Gminy Łęczna projekty uchwał wraz z wnioskiem o ich wprowadzenie do porządku obrad składa się na ręce przewodniczącego rady. Ale czy wódz będzie zaprzątał sobie głowę prawem i procedurami skoro może mieć własne? Ciekawy jestem czy za chwilę złoży projekty uchwał właśnie w biurze rady.

I tak oto dwoje ludzi na wysokich gminnych stanowiskach tworzy sobie własne procedury przy zdziwieniu radnych, urzędników i innych osób obserwujących ten teatrzyk wzajemnej adoracji mający na celu jedynie utrzymanie władzy za wszelką cenę. Łęczna niestety może śmiało służyć za przykład gminy, w której ujawniają się ciemne strony samorządności, słabej kontroli rady nad burmistrzem i bierność organów nadzoru nad ludźmi, którzy z gminy uczynili sobie prywatny folwark.

Na koniec mały apel do mieszkańców. Jeżeli chcecie przekazać radnym jakieś informacje, dokumenty, pisma etc, to zadzwońcie lub napiszcie, aby przekazać je radnym osobiście. Pod żadnym pozorem nie przynoście ich do ratusza, ani biura rady, chyba że chcecie zderzyć się z urzędowa łęczyńską rzeczywistością. Nie pozwólcie żeby urzędnik czy przewodnicząca rady robili łaskę, że przekażą radnym kilka dokumentów.



Plan zagospodarowania: mieszkańcy czekają, a Kosiarski daje pokaz ignorancji

21 07 2015

O tym, że sporządzanie nowego studium uwarunkowań i kierunków zagospodarowania oraz plan zagospodarowania miasta oraz gminy Łęczna trwa już kilka lat nikomu w Łęcznej mówić nie trzeba. Sytuacja ta pokazuje totalną niemoc obecnego burmistrza i wpływa na brak możliwości rozwoju Łęcznej. Przypomina to trochę kabaret, jednak mieszkańcom Łęcznej zbywanych z miesiąca na miesiąc przez łęczyńskich urzędników raczej nie jest do śmiechu. Radni Lepszej Łęcznej na wniosek tychże mieszkańców od kilku miesięcy próbują dowiedzieć się kiedy w końcu oba dokumenty zostaną sporządzone i zostaną poddane procedurze uchwalenia.

Kilkanaście dni temu napisałem do burmistrza kolejną interpelację w związku z faktem, iż z końcem czerwca minął termin sporządzenia studium oraz planów zagospodarowania przez ich wykonawcę. Co odpisał włodarz? Poniżej zamieszczam interpelację i odpowiedź burmistrza.

Jak widać Kosiarski osiąga już powoli szczyty ignorancji i lekceważenia zarówno radnych, ale przede wszystkim mieszkańców Łęcznej, którzy od miesięcy słyszą w urzędzie, że plan będzie za miesiąc może za dwa. Z odpowiedzi burmistrza wynika, że wykonawca nie zakończył prac nad sporządzeniem studium oraz planów zagospodarowania w terminie. Czy termin został mu przedłużony, tego burmistrz napisać nie raczył. Nie wiadomo też co z karami umownymi za niewykonanie zlecenia. Najlepsza jest jednak odpowiedź na pytanie nr. 3. Kosiarski nie wie kiedy wykonawca ukończy sporządzenie dokumentów. To istna kpina z mieszkańców Łęcznej. Czy tak trudno porozumieć się z wykonawcą, któremu za wykonaną pracę płaci się publicznymi pieniędzmi? Burmistrz dalej idzie także w zaparte w sprawie wpływu braku nowych planów na tegoroczne inwestycje. A sam niedawno podczas sesji Rady Miejskiej 3 czerwca 2015 r. na pytanie radnego Drabika jak wygląda stan prac nad przedłużeniem ul. Wierzbowej do szpitala powiedział:

W tej chwili wszelkie prace związane z ul. Wierzbową są wstrzymane ze względu na brak planu zagospodarowania przestrzennego, a ten plan jest nam potrzebny do podejścia do wykupu, ponieważ tam musimy poprowadzić ulicę częściowo nie przez swoje tereny; dopóki nie mam planu zagospodarowania przestrzennego nie mogę dokonać podziałów geodezyjnych i wezwać właścicieli do negocjacji w sprawie odszkodowania za wydzielony pas pod tę drogę.

W takim razie kiedy Kosiarski kłamie? Odpisując na interpelację czy odpowiadając ustnie na sesji? Na razie to sam sobie zaprzecza, co zresztą ma miejsce nie po raz pierwszy. Na pewno nie odpuścimy tego tematu i będziemy wymagać konkretnej odpowiedzi na wszystkie pytania, aż w końcu Kosiarski zrozumie jak powinna wyglądać komunikacja z mieszkańcami. Jeżeli nie jest w stanie pojąć tego sam, to zapewne pomogą mu w tym organy wyższego stopnia lub sąd administracyjny.

Nadmienię, że to już nie pierwsza taka odpowiedź Kosiarskiego w ostatnim czasie. Widocznie człowiek ten jest już tak oderwany od rzeczywistości, że nie rozumie, że przez brak działań z jego strony ludzie czekają latami na przekształcenie swoich działek, przedsiębiorcy nie mają terenów inwestycyjnych, tereny od Tesco w stronę Puchaczowa nadal pozostają polami, gdzie Puchaczów już dawno swoje tereny przekształcił na działki budowlane, a mieszkańcy Łęcznej wyprowadzają się 5 km dalej i płacą podatki w Puchaczowie, a środek Łęcznej pomiędzy Os. Niepodległości i Os. Słonecznym to dalej pola. Nie wiem czy naprawdę Kosiarski tego nie widzi? Ile lat można tworzyć miejscowe plany zagospodarowania? Przed wyborami Kosiarski twierdził, że przedstawi je Radzie Miejskiej do uchwalenia przed końcem ubiegłej kadencji. Jeśli nic się nie zmieni, a burmistrz nie podejmie działań to nie wiem czy w tej kadencji studium oraz plan zostanie uchwalony.

Ignorancja jaką po wyborach pokazuje Teodor Kosiarski w stosunku do radnych oraz mieszkańców jednoznacznie w mojej opinii pokazuje, że zbyt długie pełnienie niektórych funkcji źle wpływa na postrzeganie rzeczywistości przez piastuna takiego organu. Panie Kosiarski nie robi Pan ludziom łaski, bo to ludzie Panu płacą.



Kosiarski się tłumaczy, a Wy za to płacicie!

19 06 2015

Nie od dziś wiadomo, że władza nie boi się niczego tak bardzo, jak patrzenia jej na ręce i przekazywania informacji mieszkańcom. Tym razem jednak Kosiarski kolejny raz przekroczył wszelkie granice i postanowił, że z podwyżek i nieróbstwa będzie tłumaczył się za pomocą Biuletynu informacyjnego urzędu, wydawanego właśnie za nasze wspólne pieniądze. Jakby tego było mało, ową publikację do Waszych skrzynek dostarczyli w godzinach pracy pracownicy urzędu miejskiego w Łęcznej. Tak się korzysta z publicznej kasy i przywilejów władzy.

Zauważcie jak bardzo zdesperowany musiał być dobry gospodarz, że na szybko za publiczne pieniądze  dodrukował do Biuletynu informacyjnego 2 strony (ten niby załącznik oznaczony jest jako str 9 i 10 Biuletynu i stanowi jego integralną część) przeznaczone na tłumaczenie się i nieudolną próbę zdyskredytowania Informatora Lepszej Łęcznej. Proszę zauważyć, że Kosiarski ani słowem nie komentuje tekstów o zawyżonej diecie przewodniczącej, nierozstrzygniętego przetargu w PGKiM, który jest badany przez organy kontroli czy wniosku o odznaczenie go odznaką “zasłużony dla woj. lubelskiego”.

Zdesperowany “orzeł biznesu” wiedząc, że nie może powstrzymać procesu informowania mieszkańców próbuje wszystko sprowadzić do kłamstw i manipulacji. Ponownie nie wspomina, że wszystkie informacje przedstawione w Informatorze poparte są dokumentami, protokołami oraz oficjalnymi nagraniami z sesji lub komisji rady miejskiej. Wobec powyższego radni Lepszej Łęcznej nie boją się odpowiedzialności. Gdybyśmy choć raz napisali nieprawdę posypałyby się pozwy sądowe. Ale Kosiarski wie, że dokumentów tych nigdzie i nigdy nie podważy. Jedyne co mu zostało to żenująca polemika i pokrętne tłumaczenia. Nic nam nie może zrobić, a to jak możecie się domyślać frustruje go najbardziej.

Najśmieszniejszym, a zarazem budzącym politowanie aspektem jest ciągły zarzut ze strony Kosiarskiego o brak rejestracji tytułu prasowego za 40 zł oraz że Informator zmienia nazwę. Może nie zauważył, ale tytuł Informatora w tej kadencji jest niezmienny. Pamięć szwankuje, a teraz jeszcze i wzrok. Nie wiem jak mam jeszcze tłumaczyć zarówno Kosiarskiemu jak i Kuczyńskiemu, że nie wszystko co występuje w formie papierowej i skierowane jest do mieszkańców jest gazetą, a ten co to napisał dziennikarzem. Już raz Kosiarski doniósł w tej sprawie na Bartola i przegrał. Dalej jednak niereformowalni panowie dwaj z Placu Kościuszki z uporem maniaka wiedzą swoje i chcą z radnych zrobić dziennikarzy wydających gazetę. Idąc tym chorym tokiem rozumowania Kosiarski również powinien nazywać siebie dziennikarzem skoro publikował już nie jednego paszkwila pod moim i moich kolegów adresem. Jestem jednak normalnym człowiekiem i do głowy by mi nie przyszło nazywać Kosiarskiego dziennikarzem. Czy naprawdę któryś z gminnych prawników nie może udzielić mu porady?

Ale i na to znaleźliśmy sposób. Panie Kosiarski, proszę zabrać rzecznika i udać się na korepetycje do choćby studenta I roku prawa. Opłacimy je Panu. Może wtedy przestanie Pan głosić herezje. Jest taka niepisana zasada: Nie znam się, to nie zabieram głosu. Nie śmiałbym zabierać głosu w temacie hodowli koni, więc i Pan niech już zamilknie w kwestiach dotyczących prawa. Każde kolejne Pana wystąpienie przynosi temu miastu wstyd i ośmiesza je na arenie ogólnopolskiej. Czy naprawdę jest Pan taki niereformowalny?



Informator Lepsza Łęczna

10 06 2015

W tym tygodniu zajrzyjcie koniecznie do skrzynek na listy. Znajdziecie w nich Informator radnych Lepszej Łęcznej. Zgodnie z obietnicą zamierzamy informować Państwa o naszych działaniach, inicjatywach oraz o poczynaniach łęczyńskiej władzy. W urzędowych mediach o tym nie przeczytacie. Piszemy jak jest naprawdę, a nie jak każe pisać burmistrz.

Przez całą kadencję zamierzamy rozliczać obecną władzę z obietnic wyborczych. Wszystkie jej kłamstwa zostaną obnażone. W tym celu powstała specjalna rubryka, w której pokażemy wyborcze kłamstwa Kosiarskiego. Będziemy też pilnować, aby wszystkie szkodliwe działania ujrzały światło dzienne i zostały rozliczone.

Informator wydajemy za własne (prywatne) pieniądze. Poza osobistymi spotkaniami oraz blogami, to właśnie Informator będzie służył nam do utrzymania stałej więzi z mieszkańcami i zdawania sprawozdania ze swojej publicznej działalności na rzecz miasta i gminy, do czego obliguje nas nie tylko prawo, ale przede wszystkim szacunek dla Was, naszych wyborców. Informator będziemy wydawać bez względu na ataki ze strony ludzi Wspólnej Sprawy. Nie boimy się - piszemy prawdę.

(Pobierz Informator - kliknij w obrazek)

Jesteśmy radnymi, którzy są odporni na wpływy i naciski łęczyńskiej władzy. Nie sprzedamy się nigdy za żadne stanowiska czy innego rodzaju profity. Nigdy nie zgodzimy się na podwyższenie i tak już wysokich kosztów życia w Łęcznej. Nigdy nie będziemy głosować przeciwko Państwu – przeciwko Mieszkańcom Łęcznej. Praca dla Łęcznej to nie tylko pobieranie diet i obecność na sesjach Rady. To przede wszystkim przygotowanie i tworzenie inicjatyw przyjaznych mieszkańcom. Tak będziemy wypełniać mandat zaufania otrzymany od Was. Możemy to Państwu obiecać. To dobro mieszkańców, a nie zdanie burmistrza, jest jedynym wyznacznikiem naszego działania.

W Informatorze znajdziecie też kontakty do wszystkich radnych Lepszej Łęcznej. Działamy dzięki Wam i dla Was. Jeśli przyszłość gminy Łęczna nie jest Wam obojętna, zapraszamy do współpracy. Twórzmy razem Lepszą Łęczną.



Jak władza “kręci” przy podwyżce cen za ścieki [AUDIO]

6 06 2015

Wybory się skończyły, podwyżki się zaczęły. Chyba nikt, kto zna Teodora Kosiarskiego nie liczył, że będzie inaczej. Warto jednak przedstawić kulisy podwyżki cen wody i ścieków, które to zafundował nam burmistrz oraz władze PGKiMu, czyli prawdziwe “Orły Biznesu”.

Zaczęło się od ukrywania przed radnymi nowych stawek cen za wodę i ścieki. Pytany o nowe taryfy jeden z pracowników urzędu miejskiego wprost stwierdził, że ma zakaz udzielania informacji na ten temat. Wobec powyższego radni Lepszej Łęcznej napisali interpelację, w której wezwali burmistrza do niepodnoszenia cen. Po drodze okazało się, że podczas posiedzenia Komisji Rewizyjnej odbyła się dyskusja na temat podwyżek. Poinformowano o niej radnych…UWAGA…na 5 godzin przed posiedzeniem komisji. W odpowiedzi na interpelację burmistrz oczywiście zarzucił radnym Lepszej Łęcznej, że nie brali udziału w tym posiedzeniu :) Mało tego, zarzucił radnym, że nie interesowali się tematem taryf na etapie ich tworzenia. Chyba zapomniał, że sam te taryfy przed radnymi ukrył. Jak myślicie dlaczego? Posłuchajcie:

dlaczego-burmistrz-nie-ujawnil-wczesniej-taryf

To jest właśnie działanie dla dobra mieszkańców. Ukryło się taryfę, by opozycja nie mogła zablokować podwyżek, które udało się zablokować 3 lata temu, właśnie dlatego, że PGKiM nie mógł przedstawić nowych taryf ze względu na znalezione przeze mnie błędy formalne. Ostatecznie wcześniej niż radnym, taryfę i stawki opłat ujawniono dziennikarzom. Radni otrzymali taryfy na 7 dni przed sesją. Projekty uchwał (np. w sprawie odrzucenia taryf) można składać na 10 dni przed sesją, a przecież trzeba mieć czas, by wnikliwie się z taryfami zapoznać. Sprytne prawda?

Próbowaliśmy się także dowiedzieć, dlaczego cena za ścieki w Łęcznej jest tak wysoka, pomimo iż kredyt/pożyczka na modernizację oczyszczalni ścieków został spłacony i w części umorzony (pisaliśmy o tym już nie raz - TUTAJ). W cenie jednego metra sześć. ścieków były 2 zł kredytu. Kredytu już nie ma, a cena nie spadła. Da się? Posłuchajcie co na ten temat mieli do powiedzenia główny księgowy PGKiMu oraz przewodnicząca Borkowska.

kredyt-splacony-a-cena-sciekow-nie-spadla

pokretne-tlumaczenia-w-sprawie-2-zl-kredytu-za-oczyszczalnie

Czy Wam też nie wydaje się to dziwne? Zapytałem w końcu Panów z Zarządu PGKiM niech powiedzą wprost co się w ciągu roku wydarzyło, że ceny za ścieki muszą tak drastycznie wzrosnąć i jaka jest tego przyczyna. W końcu przez ostatnie dwa lata “udało się” utrzymać ceny na niezmienionym poziomie. Posłuchajcie co odpowiedzieli.

jaka-jest-przyczyna-podwyzki-cen-sciekow

Zaskoczeni? Wychodzi na to, że winni są mieszkańcy. Nie udało się zrzucić na nich obowiązku konserwacji studzienek (zaworów) to wprowadzono podwyżkę. Tak się doi mieszkańców Łęcznej! Pomińmy już, że Panowie z zarządu PGKiMu jakoś nie mogli ustalić wspólnej wersji w swoich wypowiedziach.

A na koniec już prawdziwa perełka. Posłuchajcie co prezes PGKiMu twierdzi na temat “kupienia” lub jak kto woli przyznania komunalnej “Orła biznesu”.

nie-kupili-orla-biznesu-przyznano-im-go

Jakoś na temat kwot jakie zapłacono za tą nagrodę cisza. Oczywiście nie damy tej sprawy zamieść pod dywan.

Na wszystko są pieniądze. Na zatrudnianie wątpliwej jakości fachowców w osobach byłych radnych, na nagrody dla zarządu spółki, na “Orły Biznesu”, na stację paliw, którą się następnie wydzierżawia. A ty mieszkańcu i tak za to wszystko zapłacisz. Tylko ile jeszcze damy się tak doić?



Tajemnicze taryfy za wodę i ścieki. Czy ratusz po cichu planuje podwyżkę?

6 05 2015

Nowe taryfy PGKiM (dot. wody i ścieków) kilka dni temu, trafiły do urzędu miejskiego. Niestety do chwili obecnej pozostają tajne. Nawet radni nie mogą otrzymać informacji o zawartości dokumentu. Kiedy próbowałem telefonicznie ustalić jakie stawki opłat za wodę i ścieki proponuje komunalna, usłyszałem, że nie uzyskam żadnych informacji do momentu zweryfikowania taryf przez burmistrza. Takie wytyczne mieli otrzymać urzędnicy. Jak myślicie dlaczego?

Co roku wniosek taryfowy przesyłany był równocześnie do burmistrza i Rady Miejskiej, żeby oba organy gminy mogły się z nim zapoznać. W tym roku radni taryf nie otrzymali. Zapewne jest to pokłosie wydarzeń z 2012 r. kiedy to PGKiM ostatni raz przedstawił taryfy za wodę i ścieki. Dokumenty zawierały błędy formalne i zgodnie z prawem powinny zostać odrzucone. Przedstawiłem wtedy stosowny projekt uchwały wraz z odpowiednim uzasadnieniem. Jednak koalicja na czele z Krystyną Borkowską udawała, że błędów nie widzi, projekt odrzucono i podwyżka cen weszła w życie (więcej szczegółów TUTAJ). W kolejnych latach PGKiM nie przedstawiał kolejnych taryf (obecne były przedłużane). Widocznie nauczony doświadczeniem burmistrz wraz ze swoją koalicją uznali, że tym razem warto ukryć jak najdłużej się da nowe taryfy, a co za tym idzie zapewne nowe ceny. Czyżby ta tajemniczość była spowodowana kolejną podwyżką i tak już napompowanych cen wody i ścieków?

Jestem przekonany, że ukrywanie nowych taryf ma spowodować, że radni otrzymają dokumenty dopiero na 7 dni przed sesją. Będzie więc zbyt mało czasu, by wnikliwie się z nimi zapoznać, ale co najważniejsze będzie za późno by w normalnym trybie złożyć projekt uchwały w sprawie odrzucenia taryf, a tylko w ten sposób mozna zablokować ewentualne podwyżki. Sprytne prawda? Warto w tym miejscu wspomnieć, że to burmistrz pełni funkcję właścicielskie wobec PGKiMu, a ujawnienie radnym wniosku taryfowego w żaden sposób nie odbiera burmistrzowi jego kompetencji do weryfikacji taryf. Chyba nikt z czytelników nie wierzy, że taryfy nie były wcześniej uzgadniane…

Tak wygląda właśnie łęczyńska jawność. Oczywiście wszystko znowu dla dobra mieszkańców, bo przecież lepiej jak podwyżka przejdzie po cichu, niezauważona. Mamy w końcu przejrzysty urząd, przejrzystą gminę, a włodarz “pozostał sobą”.



Plan zagospodarowania Łęcznej - ktokolwiek widział, ktokolwiek wie

20 04 2015

Czy czekacie na przekształcenie swoich działek, terenów inwestycyjnych czy choćby na to, jak według planów, ma wyglądać Łęczna w przyszłości? Jeśli tak to przyjdzie nam wszystkim jeszcze na to poczekać. Jak długo? Nie wiadomo. Zapytany niedawno o to burmistrz również nie przedstawia konkretów. Studium oraz plan zagospodarowania tworzą się już prawie 3,5 roku, a końca nie widać. Miały być uchwalone jeszcze przed wyborami. Ale czego to wtedy Kosiarski nie obiecał…

Postanowiłem więc zapytać włodarza pisemnie o tą kwestię. Co odpowiedział?

Pierwotnie stworzenie planu (w dniu 12.01.2012) zostało powierzone firmie “BROL Systemy Przestrzeni”. Termin realizacji zlecenia wynosił 17 miesięcy. Firma nie wywiązała się z zawartej umowy. W czerwcu 2014 roku sąd nakazał zapłatę kar, odsetek oraz kosztów procesów (burmistrz nie podał kwot). W dniu 19.06.2013 r. urząd podpisał nową umowę i na jej podstawie wykonaniem planu zajmuje się Instytut Rozwoju Miast z siedzibą w Krakowie. Pierwotny termin wykonania zlecenia 31.08.2014 r. został przesunięty na czerwiec 2015. Koszt usługi to 231 240 PLN! Czas pokaże, czy tym razem uda się wykonać zlecenie w terminie.

Burmistrz twierdzi, że przedłoży Radzie projekty uchwał niezwłocznie po ich otrzymaniu od firmy zajmującej się ich opracowaniem. Z odpowiedzi na interpelację dowiadujemy się także, że “brak planu nie wpłynie na realizację tegorocznych inwestycji”. Warto zapamiętać to zdanie. Mam wątpliwości, czy aby na pewno brak planu nie wpłynie na realizację inwestycji. Myślę, że prawdziwą odpowiedź na to pytanie poznamy już za 4 może 5 miesięcy. Najciekawsze znajdziemy jednak na koniec.

“Nieprawdą jest że do chwili obecnej nie pojawił się żaden projekt, ponieważ było już kilka wersji zmiany studium i planu. Opracowania te są uzgadniane z urzędem, weryfikowane z istniejącymi planami i analizowane pod kątem potrzeb gminy i jej mieszkańców”.

Jestem przekonany, że to zdanie oznacza ni mniej ni więcej to, że ostateczny projekt studium oraz MPZP pojawi się dopiero wtedy, gdy będzie zgodny z oczekiwaniami urzędu, a raczej osoby nim kierującej. Czekamy zatem na tą obiecaną drogę do szpitala, czyli przedłużenie ul. Wierzbowej, strefę ekonomiczną, przekształcenia działek oraz miejsca parkingowe, na które czekają mieszkańcy. Mam jednak wrażenie, że jeszcze trochę sobie poczekamy, ale nie zdziwię się jak pozostaną to jedynie puste obietnice.

Do tego tematu będę systematycznie wracał, ponieważ bez nowego planu zagospodarowania Łęczna pozbawiona będzie możliwości rozwoju.



Komisja Bezpieczeństwa ZA likwidacją Straży Miejskiej. Radni zniesmaczeni postawą komendanta

15 04 2015

Blisko 3 godziny trwała dzisiejsza Komisja Bezpieczeństwa i Zdrowia poświęcona omówieniu funkcjonowania Straży Miejskiej, w której udział wzięło 18 radnych. Było to już trzecie z kolei posiedzenie poświęcone tej tematyce. W rezultacie komisja przyjęła opinię, w której opowiedziała się za likwidacją SM przy jednoczesnym pozostawieniu i usprawnieniu funkcjonowania monitoringu miejskiego, co do którego obecnie również można mieć wiele do życzenia.

Członkowie komisji odrzucili za to wniosek radnej E. Korszli zakładający stworzenie planu naprawczego dla funkcjonowania SM. Tylko czy ostatnie pół roku, a więc czas od kiedy do Rady Miejskiej wpłynął obywatelski projekt uchwały zakładający likwidację straży miejskiej nie był czasem na zmiany, refleksje, plany naprawcze itp. Czy przez ostatnie miesiące funkcjonowanie SM się zmieniło? Moim zdaniem absolutnie nie. Ani Burmistrz, ani komendant SM nie wyciągnęli żadnych wniosków, co pokazali podczas dzisiejszego posiedzenia komisji. A co o projekcie uchwały i podpisach mieszkańców popierających likwidację SM sądzi radna Borkowska posłuchać można poniżej.

krystyna-borkowska-o-podpisach-mieszkancow

Ile było prawdy w tej wypowiedzi posłuchajcie sami:

m-fijalkowski-odpowiada-k-borkowskiej

Postawa komendant SM wzbudziła zniesmaczenie chyba nie tylko radnych opozycyjnych. Pomimo, iż dyskusja była poświęcona funkcjonowaniu formacji, którą ta osoba kieruje, nie było widać u niej jakiejkolwiek chęci do dyskusji. Pani komendant zabrała głos dopiero po ponad 2 godzinach, pomimo próśb radnych, by odniosła się do padających argumentów i pytań. Gdy już przemówiła, były to odpowiedzi jednym zdaniem lub ich brak, a sama postawa pani komendant była moim zdaniem po prostu lekceważąca.

wypowiedz-komendant-sm-po-2-godzinach-dyskusji

Bardzo wymowna za to była jej reakcja na pytanie o to, czy ma kontrolę nad swoimi pracownikami.

odpowiedz-komendant-sm-na-pytanie-o-kontrolę-nad-swoimi-pracownikami

Burmistrz chyba też nie widzi problemu z funkcjonowaniem SM i utrzymaniem porządku i czystości w mieście. Zdjęcia dzikich wysypisk nazywa “głupawymi” i twierdzi, że nie ma możliwości zmuszenia właściciela terenu do jego uprzątnięcia. Chciał by wskazać mu konkretny przepis, na mocy którego może to zrobić. Po 12 latach pełnienia swojej funkcji pan Kosiarski pyta mnie o podstawy swoich kompetencji. Wychodząc jednak na przeciw jego oczekiwaniom pragnę mu wskazać art 5 ust. 1, art. 5 ust. 7 oraz art. 10 ust. 2 ustawy o utrzymaniu czystości i porządku w gminach, które to zobowiązują właściciela do utrzymania porządku na swoim terenie. Na podstawie tych przepisów burmistrz może skutecznie ten obowiązek wyegzekwować. Kolejnym takim przepisem jest art. 26 ust. 2 ustawy o odpadach, który zobowiązuje posiadacza odpadów do niezwłocznego ich usunięcia z miejsca nieprzeznaczonego do ich składowania. Gdy tego nie zrobi w drodze decyzji usunięcie odpadów nakazuje mu burmistrz. Dla ciekawostki dodam, że w sprawozdaniu komendanta z działalności SM w 2014 r. znajdziemy interwencje w oparciu o właśnie te 2 ustawy. Gdyby jakiś urzędnik nie dowierzał to więcej informacji na ten temat można znaleźć np. w artykule zamieszczonym na stronie www.samorzad.lex.pl - TUTAJ. Panie burmistrzu nie ma za co :) Nie pierwszy to już raz, kiedy muszę panu wskazywać pańskie kompetencje.

kosiarski-o-sm-czyli-nie-da-sie

Już za kilkanaście dni przekonamy się czy SM zostanie zlikwidowana. Jednakże po postawie burmistrza i pani komendant oraz po wypowiedziach radnych koalicji wnioskuję, że zdanie mieszkańców w tej sprawie nie będzie miało znaczenia. Jednakże gdyby nie obywatelski projekt uchwały nie doszłoby nigdy do dyskusji na temat funkcjonowania SM. Bez względu na wynik głosowania na sesji temat i problem funkcjonowania SM nie zniknie. Mieszkańcy płacą więc i wymagają. To już nie te czasy, sztandar wyprowadzono dawno temu. To nie mieszkańcy są dla Was tylko Wy pracujecie dla mieszkańców. Warto o tym pamiętać!